Tłusty Czwartek

0

Nastał i ON – TŁUSTY CZWARTEK
CO TO BĘDZIE? CO TO BĘDZIE? BEZ WPISU SIĘ NIE OBĘDZIE 😃

Więc nie może być inaczej, niż z udziałem wpisu dotyczącego jedzenia 😃

Dziś z każdej strony „bombardować” Was będą „radosne” zdjęcia okrągłych wypieków, co oznacza tylko jedno! Wpis oczywiście na czasie i w temacie pączków, krepli, czy też jeszcze innych nazw dotyczących tego najbardziej znanego produktu dzisiejszego dnia.
Świata przed nikim nie odkryję, jeśli stwierdzę, że nie zajmuje on zaszczytnego miejsca w prozdrowotnych produktach, jednak raz w roku możecie sobie na niego pozwolić, pod warunkiem, że nie będziecie zajadać się nimi od rana do wieczora 😃

Krótka historia „pączkowej tradycji”

Tłusty czwartek przypada w ostatni tydzień karnawału, 53 dni przed Świętami Wielkanocnymi. Prawdopodobnie święto to zostało zapoczątkowane przez starożytnych Rzymian, którzy właśnie w ten sposób świętowali nadejście wiosny. W Polsce praktykowane jest od XVII wieku. Pierwsze pączki nie były jednak przygotowywane na słodko. Wykonywane były one z ciasta chlebowego i faszerowane mięsem lub boczkiem. Ich spożywaniu towarzyszył również alkohol.

Pączki polskie

Pączki i święto z nimi związane są charakterystyczne dla danego kraju. Na Węgrzech pączki nie posiadają nadzienia a nasi zachodni sąsiedzi w dzień święta Weiberfastnacht kończą pracę przed południem przyjmując za umowną godzinę rozpoczęcia świętowania godzinę 11:11.
W Polsce pączki kojarzą się nam ze słodkościami, ale i kalorycznością.

Tradycyjny pączek z marmoladą waży około 80 g. Posiada około 340 kalorii, 6 g białka, 50 g węglowodanów i 13 g tłuszczu.

O kaloryczności pączka decyduje przede wszystkim jego nadzienie (marmolada, budyń, śmietanka, karmel, czekolada, owoce). Nie bez znaczenia pozostaje też sam sposób ich przygotowania. Najczęściej pączki są smażone na smalcu lub oleju, choć znaleźć można też przepis na pączki pieczone.

Oczywiście znajdziecie w mass mediach sporo przepisów na ciut bardziej zdrowe formy ich wykonania, pod względem kaloryczności (kwestia omawianego nadzienia – lepsze będą różane, z marmoladą, niż z bitą śmietaną, tłustym kremem, czy karmelem, zaś polewa z lukru zastąpiona cukrem pudrem).

Tu warto zaznaczyć, że jeżeli planujecie zjeść tego TŁUSTEGO TOWARZYSZA to wybierzcie swoją ulubioną jego odsłonę, ale nie zjadajcie go w ilości 5, a przykładowo 1-2 wkomponowanego w nasze codzienne posiłki (na przykład zamiast jednego z nich). Kontrolującym glikemię sugeruję dołożyć do tego zestawu dobre źródło białka – pod postacią jogurtu, czy serka skyr.

Dodatkowo dla „szczęśliwców”, którzy powinni zwiększać swoje zapotrzebowanie energetyczne też nie polecam spędzać całego dnia na „pączkowaniu”, ale też koniecznie zaopatrzyć się w pochodzące z dobrego źródła i zapamiętać, że jest to również spory dodatek tłuszczu w naszych jadłospisach (istotne dla przyjmujących enzymy trzustkowe).

Więc przede wszystkim wybierzcie dobre źródło zakupu (oczywiście nadal dotyczy to krepli) 😃
Nie kupujcie masowo pączków, w super promocji w ogólnodostępnych marketach. Jeżeli ktoś z Waszych bliskich wypiecze Wam takiego pączka to też będzie to zdecydowanie lepszy wybór.

Podrzucam Wam kilka inspiracji z kulinarnych stron internetowych (szczególnie dla chcących trochę „odciążyć kalorycznie” naszego tłustego towarzysza)

Pieczone pączki twarogowe

Składniki (na 8 normalnej wielkości pączków):
1 szklanka mąki (można wybrać orkiszową lub pszenną przemieszać z pełnoziarnistą)
1 kostka twarogu (250 g)
1 jajko
3 łyżki ksylitolu lub erytrytolu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Sposób przygotowania:
Jajko z twarogiem i ksylitolem zmiksować mikserem, dodać mąkę i proszek, zagnieść ręcznie ciasto.
Pokroić na osiem części, z każdej uformować pączka, kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (zachować odstępy) piec 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
UWAGA! Do środka można dać dowolne nadzienie (przed formowaniem spłaszczyć w dłoniach dać dwie kostki czekolady lub dowolny dżem) uważać tylko żeby je dokładnie skleić. Nie powinno nic wyciekać ponieważ ciasto jest dosyć gęste.


Owsiane oponki

Składniki

1 kostka twarogu (250g)
2 jajka
2 szklanki mąki owsianej
3 łyżki ksylitolu lub erytrytolu lub stewii
3 łyżki jogurtu naturalnego lub serka skyr (może być waniliowy)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki najpierw wyrabiamy w misce. Następnie wyciągamy ciasto z miski i ugniatamy na stolnicy. Wycinamy oponki – ciasto wałkujemy na ok 2-3 cm, wycinamy szklanką kółka, a następnie środek kieliszkiem. Oponki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 190 stopniach około 15 minut.

ZŁOTE MYŚLI I RADY

Jeśli nie macie wałka i stolnicy możecie od ciasta urywać kawałki, tworzyć kule – rozpłaszczyć na stolnicy tworząc placuszki, następnie kieliszkiem wyciąć środek.
Z podanej porcji otrzymacie 12 oponek.
Ok jeżeli jednak nie jesteście w TEAMIE KREPLE, PĄCZKI TO MOŻECIE SKORZYSTAĆ Z PRZEPISU NA SERNIK, którym ja celebruję ten dzień i dodatkowo załączam fotografię (można go zmodyfikować na formę bardziej roślinną – z wykorzystaniem tofu (tu sprawdzi się inny rodzaj tofu – tofu silken – zamiast twarogu – dla mających alergię na laktozę oraz białka mleka krowiego) – wtedy jednak będzie to TOFURNIK (dość modny w wydźwięku) 😃


SERNIK

Do miski dajemy:
* Ser z wiaderka zmielony (typu Pilos lub Piątnica) lub 2 kotki tofu
* 4 całe jajka (ser i jajka w temperaturze pokojowej, czyli wyciągamy wcześniej z lodówki)
* Roztopione masło (ostudzone) można zamienić na olej rzepakowy – 1/3 szklanki
* 2 budynie bez cukru śmietankowe lub waniliowe
* 1 cukier z prawdziwą wanilią lub przyprawa z wanilią (można też dodać cynamon)
* 3/4 szklanki cukru (lub zamiennik cukru (ksylitol, erytrytol, stewia)
Miksujemy do połączenia składników, nie za długo. Dajemy do tortownicy, wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia (boków nie trzeba okrywać).

Piekarnik nagrzany góra/dół na 190st. przez 20 min, później 150st. – 30 min, i 120st. – 30 min. Czasami trzeba trzymać dłużej – wyłączyć gdy sernik u góry będzie zarumieniony.
!Oczywiście piekarnika nie otwieramy w trakcie pieczenia, zaś po upieczeniu zostawiamy go na 10-15 min w zamknięciu, później uchylić po 40 min i wyciągnąć.
Gdy ostygnie powinno się̨ go włożyć do lodówki na 2-3 godziny, o ile tyle wytrzymacie, bo zapach i smak może zweryfikować czas (jeśli wiecie, co mam na myśli 😃)

Całość można polać rozpuszczoną gorzką czekoladą lub dżemem wiśniowym (niskosłodzonym).
Podsumowując – macie przedstawionych kilka opcji dla TEAMU PĄCZKI, dla tych chcących je lekko „odchudzić” oraz dla tych nielubujących się w tym smakołyku.

Dodatkowo jeżeli nie lubicie pączków, oponek, czy innych wypieków dedykowanych w tym dniu to ich po prostu nie jedzcie pod przymusem społecznym oraz szeroko-pojętej tradycji. Zaś jeśli macie na nie OCHOTĘ to wkomponujcie je w codzienny jadłospis 🙂

Pamiętajcie, by zawsze działać świadomie, w zgodzie z sobą. Zawsze też zostaje Wam forma bardziej wytrawna celebrowania OSTATKÓW, o której też już było wspomniane w ostatnim wpisie, więc wybór należy do WAS i pamiętajcie, by świętować z głową 😃

P.S. Nie liczcie też na dziwne zapisy dotyczące czasu trwania oraz rodzaju czynności koniecznych do wykonania mających na celu „pozbycie się” dostarczonych kalorii wraz z naszym TŁUSTYM TOWARZYSZEM, oczywiście spacer, czy inna możliwa forma ruchu tego dnia, jak i każdego innego będzie w cenie i na wagę złota – czyli Waszego zdrowia! 😃

P.S. II – Jeżeli dotarliście do tego miejsce to zdradzę Wam, że poza TŁUSTYM CZWARTKIEM MAMY DZIŚ MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ CHOREGO 😃

Kończąc – Wszystkiego dobrego, świadomego i smacznego od Waszego Oddziałowego Dietetyka Izabela Dudzik

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.