Co pyli w Polsce w marcu? Co naprawdę uczula na początku wiosny?
Wczesnowiosenna ekspozycja na pyłki – które rośliny uczulają w marcu
Marzec w Polsce jest przede wszystkim miesiącem pyłków drzew, a nie traw. W ujęciu aerobiologicznym jest to okres przejścia między bardzo wczesnym sezonem leszczyny i olszy a początkiem ekspozycji na kolejne taksony drzewiaste, w tym topolę, wierzbę, jesion oraz pod koniec miesiąca brzozę. Dodatkowo obraz sezonu nie jest stały: różni się między regionami kraju i między latami, ponieważ początek oraz intensywność pylenia są silnie zależne od temperatury, wilgotności, opadów i przebiegu zimy [4–6].
Marzec to w Polsce przede wszystkim miesiąc pyłków drzew
Wieloletnie polskie badania aerobiologiczne pokazują, że w końcu zimy i na początku wiosny dominują przede wszystkim pyłki drzew wcześnie kwitnących. W kalendarzu pyłkowym dla Lublina opartym na 12-letnim monitoringu metodą wolumetryczną najwcześniej rozpoczynały się sezony leszczyny i olszy, już w styczniu, natomiast w marcu rozpoczynały się sezony topoli, wierzby, wiązu, klonu i jesionu. Oficjalne materiały IOŚ-PIB wskazują równocześnie, że brzoza zaczyna pylić od końca marca do początku maja, olsza od lutego do połowy kwietnia, a trawy zwykle dopiero od kwietnia, co dobrze tłumaczy, dlaczego marcowe dolegliwości w Polsce są najczęściej związane z drzewami, a nie z wiechlinowatymi [1,8].
Aktualne komunikaty państwowej inspekcji sanitarnej z marca 2026 są zbieżne z tym obrazem. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu podała 3 marca 2026 r., że w marcu intensywnie pylą leszczyna i olsza, z końcem miesiąca zaczynają pylić brzoza i topola, nadal nie mamy jeszcze istotnego pylenia traw, a dodatkowo obecne mogą być alergeny Cladosporium w małym stężeniu [9].
Co pyli w Polsce w marcu najczęściej
Leszczyna
Leszczyna należy do najwcześniejszych klinicznie istotnych alergenów wziewnych w Polsce. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podaje, że sezon jej pylenia rozpoczyna się już pod koniec stycznia, natomiast prace z Poznania i Lublina pokazują, że jest ona jednym z pierwszych taksonów obecnych w bioaerozolu oraz że początek sezonu może różnić się między latami nawet bardzo wyraźnie. W badaniu z Poznania początek sezonu leszczyny zmieniał się między latami nawet o 87 dni, a jego rozpoczęcie było istotnie związane z temperaturą pod koniec grudnia [1,7].
Z praktycznego punktu widzenia oznacza to, że w marcu leszczyna nadal może być bardzo ważnym źródłem objawów, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca. W sezonie 2021 w Kielcach pyłki leszczyny i olszy pojawiały się jako pierwsze, a szczyty dla leszczyny i topoli przypadały właśnie na marzec. Z kolei aktualny komunikat WSSE we Wrocławiu wskazuje, że leszczyna osiąga szczyt w drugiej połowie lutego i utrzymuje się do początku marca [3,9].
Olsza
Olsza jest drugim kluczowym drzewem wczesnowiosennym. NCEZ wskazuje, że po leszczynie przychodzi czas pylenia olszy, zwykle w lutym i marcu, natomiast IOŚ-PIB podaje, że pylenie olszy trwa od lutego do połowy kwietnia, zależnie od warunków pogodowych [8,9].
Znaczenie olszy w marcu potwierdzają także polskie badania naukowe. W Kielcach w sezonie 2021 pyłek olszy pojawiał się bardzo wcześnie i osiągał najwyższe maksymalne stężenia spośród analizowanych drzew, a w Lublinie badania z lat 2001–2006 wykazały, że początek oraz tempo sezonu olszy są silnie zależne od warunków meteorologicznych, zwłaszcza temperatur styczniowych i temperatur w ciągu około 10 dni poprzedzających sezon [3,4].
Topola
Topola należy do ważnych taksonów marcowych, choć jej znaczenie bywa niedoceniane. W wieloletnim kalendarzu pyłkowym dla Lublina początek sezonu topoli przypadał na marzec, a w sezonie 2004 w Poznaniu pyłki topoli pojawiały się już w marcu, podczas gdy ich sezonowe maksima przypadały częściej na kwiecień. Dane z Kielc za 2021 r. dodatkowo wskazują, że szczyt pyłku topoli przypadł na marzec [1–3].
Dla praktyki klinicznej oznacza to, że pacjent z nasileniem objawów w drugiej połowie marca nie musi być uczulony wyłącznie na leszczynę lub olszę. W części regionów i części sezonów udział topoli w ekspozycji może być już wyraźny, szczególnie przy szybszym początku wiosny [1,3,5].
Wierzba
Wierzba pojawia się zwykle nieco później niż leszczyna i olsza, ale nadal należy do marcowego krajobrazu aeroalergenowego. Kalendarz pyłkowy dla Lublina pokazuje początek sezonu Salix właśnie w marcu, a badanie z Poznania odnotowało niskie stężenia pyłku wierzby już w tym miesiącu [1,2].
Tę obserwację wzmacniają aktualne dane instytucjonalne. WSSE we Wrocławiu podała w marcu 2026 r., że wierzba zaczyna intensywnie pylić od drugiej połowy marca do końca kwietnia [9].
Jesion
Jesion nie należy zwykle do absolutnie najwcześniejszych taksonów marcowych, ale w Polsce może wchodzić do ekspozycji już pod koniec marca. W kalendarzu pyłkowym dla Lublina początek sezonu Fraxinus obserwowano w marcu, a analizy wieloośrodkowe dla Polski wykazały, że sezon jesionu zaczynał się w badanych miastach w ostatnim tygodniu marca lub w pierwszym tygodniu kwietnia [1,10].
Z praktycznego punktu widzenia jesion zyskuje znaczenie głównie w końcówce marca i na początku kwietnia. Nie jest zwykle pierwszą odpowiedzią na pytanie „co pyli w marcu?”, ale w artykule opartym na źródłach naukowych warto go uwzględnić, bo w części lokalizacji i sezonów jego udział rozpoczyna się jeszcze przed nadejściem pełnego sezonu brzozowego [1,10].
Cis i grupa Cupressaceae/Taxaceae
W badaniach aerobiologicznych cis bywa ujmowany łącznie z innymi taksonami z grupy Cupressaceae/Taxaceae. W Lublinie pierwszy pyłek tej grupy rejestrowano już w lutym, a badania przestrzenne z tego miasta potwierdziły, że taksony Cupressaceae/Taxaceae należą do istotnych elementów wiosennego spektrum pyłkowego [1,11].
Jeżeli jednak użytkownik pyta językiem potocznym „co pyli w marcu”, to odpowiedź instytucji państwowych brzmi bardziej wprost: komunikaty Sanepidu wymieniają cis jako jeden z ważniejszych taksonów końca marca, z dużym stężeniem pyłków pod koniec marca i w kwietniu [9].
Zobacz duży, rozbudowany artykuł: Alergia na cis (Taxus) – objawy, diagnostyka i leczenie w świetle najnowszych badań
Brzoza
Brzoza jest najważniejszym klinicznie alergenem drzewnym polskiej wiosny, ale w typowym ujęciu jej pełny sezon przypada później niż dominacja leszczyny i olszy. NCEZ podaje, że brzoza pyli głównie w kwietniu i maju, natomiast IOŚ-PIB wskazuje dokładniej, że sezon zaczyna się od końca marca i trwa do początku maja, z największym stężeniem w drugiej połowie kwietnia [8].
To bardzo ważne rozróżnienie. W marcu brzoza zwykle dopiero wchodzi do sezonu, ale może już wywoływać objawy u pacjentów silnie uczulonych, zwłaszcza pod koniec miesiąca. Potwierdzają to zarówno dane państwowych stacji sanitarno-epidemiologicznych, jak i szersze analizy naukowe wskazujące, że ocieplanie się miesięcy zimowych i wczesnowiosennych sprzyja wcześniejszemu pojawianiu się pyłku brzozy w Polsce [5,6,12].
Taksony dodatkowe, o których warto pamiętać
W marcu w Polsce mogą pojawiać się także inne pyłki drzew, które nie zawsze są wymieniane w prostych kalendarzach medialnych. W Lublinie początek sezonu w marcu obejmował również wiąz i klon, a w badaniach z Poznania w marcu obserwowano obecność wiązu obok topoli i cisu oraz niskie stężenia wierzby i jesionu [1,2]. Oznacza to, że odpowiedź na pytanie „co pyli w marcu?” nie powinna być zbyt uproszczona, bo w praktyce aeroalergenowy obraz marca jest wieloskładnikowy [1,2].
Dlaczego w jednym roku marzec zaczyna się od olszy, a w innym już od brzozy
Najmocniejszy wniosek z polskich badań naukowych jest taki, że nie istnieje jeden niezmienny „marcowy kalendarz pylenia”. W Lublinie wykazano, że niskie temperatury w styczniu opóźniały początek sezonów olszy, leszczyny i brzozy, a warunki termiczne bezpośrednio przed sezonem również istotnie wpływały na jego rozpoczęcie. Nowsze wieloośrodkowe badania z Polski oraz analiza obejmująca osiem stanowisk z lat 2001–2020 wykazały, że początek sezonów drzew wcześnie pylących jest bardzo zmienny i ściśle związany ze wzrostem temperatur w miesiącach zimowych [4–6].
Dlatego w praktyce klinicznej marzec należy traktować nie jako sztywny punkt kalendarza, ale jako przedział ryzyka. U jednego pacjenta objawy będą wynikały jeszcze głównie z ekspozycji na leszczynę i olszę, a u innego, zwłaszcza przy cieplejszej końcówce miesiąca, dojdzie już do znaczącej ekspozycji na topolę czy pierwsze pyłki brzozy [3–6,9].
Znaczenie kliniczne dla lekarza i pacjenta
Objawy pyłkowicy w marcu nie różnią się zasadniczo od tych obserwowanych w dalszej części sezonu. Pacjent.gov.pl wymienia nawracający katar, zatkany nos, kichanie, zapalenie spojówek, suchy kaszel, drapanie w gardle, duszność, a niekiedy także świąd skóry, bóle głowy i zmęczenie. Portal rządowy podkreśla również, że w przeciwieństwie do przeziębienia alergii częściej nie towarzyszą gorączka, ból gardła i żółta gęsta wydzielina z nosa, a same objawy mogą zmieniać się z dnia na dzień i zależeć od stężenia pyłków [13].
W przypadku pyłków leszczyny, olszy i brzozy trzeba dodatkowo pamiętać o reakcjach krzyżowych. NCEZ podkreśla, że alergeny tych drzew mogą współuczestniczyć w nadwrażliwości na niektóre owoce, warzywa i orzechy, a naukowe analizy alergenów Fagales wskazują na dominującą rolę krzyżowo reagujących białek z rodziny PR-10, z najlepiej poznanym alergenem Bet v 1 jako modelem tej reaktywności [7,14].
Odpowiedź w jednym zdaniu
Jeśli odpowiedzieć najkrócej i zgodnie z polskimi danymi naukowymi oraz instytucjonalnymi: w Polsce w marcu najczęściej pylą przede wszystkim leszczyna i olsza, w dalszej części miesiąca dołączają topola, wierzba, jesion oraz taksony z grupy Cupressaceae/Taxaceae, a pod koniec marca zaczyna pojawiać się także brzoza; trawy zwykle nie są jeszcze głównym problemem tego miesiąca [1–3,8,9].








