AktualnościPolska

Pulmonologia wchodzi w nowy etap: NDTK, nowe taryfy i Rok POChP w centrum debaty w Sejmie

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Płuc pokazało, że polska pulmonologia wchodzi w etap zmian obejmujących profilaktykę, diagnostykę, leczenie szpitalne, opiekę koordynowaną i finansowanie procedur.

W Sejmie RP odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Płuc poświęcone najważniejszym zmianom systemowym w polskiej pulmonologii. W centrum dyskusji znalazły się: wprowadzenie niskodawkowej tomografii komputerowej do koszyka świadczeń gwarantowanych, organizacja opieki nad chorymi na raka płuca, nowe taryfy świadczeń szpitalnych w chorobach układu oddechowego, przyszłość leczenia gruźlicy wielolekoopornej w warunkach ambulatoryjnych oraz działania prowadzone w ramach Roku POChP.

W artykule:

  • Dlaczego niskodawkowa tomografia komputerowa może zmienić wykrywanie raka płuca w Polsce
  • Jak screening raka płuca może pomóc również pacjentom z POChP i chorobami śródmiąższowymi płuc
  • Na jakim etapie są prace nad Lung Cancer Units
  • Co oznaczają nowe taryfy AOTMiT i NFZ dla szpitali pulmonologicznych
  • Jakie problemy zgłosili dyrektorzy szpitali, konsultanci i eksperci kliniczni
  • Dlaczego Rok POChP ma być impulsem do poprawy diagnostyki, leczenia i profilaktyki chorób płuc

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Płuc, które odbyło się 1 lipca 2026 r. w Sejmie RP, miało charakter nie tylko podsumowujący, ale przede wszystkim systemowy. Było próbą odpowiedzi na pytanie, czy polska pulmonologia – przez lata wskazywana przez środowisko jako dziedzina niedoszacowana, przeciążona i zbyt słabo widoczna w polityce zdrowotnej – zaczyna wreszcie otrzymywać narzędzia organizacyjne oraz finansowe adekwatne do skali chorób układu oddechowego.

Spotkanie zorganizowano przez Parlamentarny Zespół ds. Chorób Płuc we współpracy z Polskim Towarzystwem Chorób Płuc oraz Polską Koalicją Zdrowe Płuca. Obradom przewodniczyła poseł Henryka Krzywonos-Strycharska, a część merytoryczną prowadziła dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc i przewodnicząca Polskiej Koalicji Zdrowe Płuca.

W oficjalnym programie posiedzenia przewidziano trzy główne bloki tematyczne. Pierwszy dotyczył wprowadzenia niskodawkowej tomografii komputerowej do koszyka świadczeń gwarantowanych oraz miejsca Lung Cancer Units w systemie opieki nad pacjentami z nowotworami klatki piersiowej. Drugi obejmował dyskusję systemową z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Trzeci poświęcono Rokowi POChP i stanowisku Polskiej Koalicji Zdrowe Płuca w sprawie optymalizacji opieki nad chorymi.

Od rozmów o kryzysie do konkretnych decyzji systemowych

Dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska przypomniała, że prace Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Płuc rozpoczęły się od spotkania w lutym 2024 r., podczas którego rozmawiano nie tylko o screeningu raka płuca, ale szerzej – o kondycji polskiej pulmonologii. W kolejnych posiedzeniach powracały problemy niskich wycen, trudnej sytuacji szpitali pulmonologicznych, niedostatecznego finansowania procedur diagnostycznych, braku nowych świadczeń wysokospecjalistycznych oraz opóźnień w organizacji skoordynowanej ścieżki pacjenta.

Według dr Czajkowskiej-Malinowskiej obecne posiedzenie miało pokazać, że głos ekspertów, konsultantów krajowych i wojewódzkich, towarzystw naukowych, organizacji pacjenckich oraz dyrektorów szpitali został usłyszany zarówno w parlamencie, jak i w Ministerstwie Zdrowia, NFZ oraz AOTMiT. Ten wymiar spotkania był szczególnie istotny, ponieważ w pulmonologii przez lata brakowało systemowej aktualizacji koszyka świadczeń i wycen odpowiadających realnym kosztom diagnostyki oraz leczenia.

W dyskusji wielokrotnie podkreślano, że zmiany nie sprowadzają się wyłącznie do zwiększenia finansowania. Ich sednem jest próba uporządkowania całej ścieżki opieki: od profilaktyki i wczesnego wykrywania, przez diagnostykę obrazową, endoskopową, histopatologiczną i molekularną, po leczenie szpitalne, ambulatoryjne, koordynację, opiekę psychologiczną i monitorowanie jakości.

NDTK jako narzędzie wczesnego wykrywania raka płuca

Jednym z najważniejszych punktów posiedzenia była niskodawkowa tomografia komputerowa, czyli NDTK, która ma zostać wprowadzona jako świadczenie gwarantowane w programie wczesnego wykrywania raka płuca u osób z grup wysokiego ryzyka. W wystąpieniu prof. Witold Rzyman, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii klatki piersiowej, wskazał, że planowaną datą realnego rozpoczęcia badań dla pacjentów jest 1 października 2026 r.

Znaczenie tej decyzji wynika z epidemiologii raka płuca. Nowotwór ten jest nadal rozpoznawany zbyt późno, często w stadium zaawansowanym, kiedy leczenie radykalne nie jest już możliwe. Prof. Rzyman podkreślał, że w codziennej praktyce klinicznej odsetek rozpoznań w I i II stadium zaawansowania pozostaje niewystarczający, natomiast w programach przesiewowych z wykorzystaniem NDTK znacznie większa część zmian może być wykrywana na etapie potencjalnie wyleczalnym.

Eksperci zwracali uwagę, że screening raka płuca nie jest zwykłym „badaniem obrazowym”. Jest to program zdrowotny, który musi mieć zdefiniowaną populację, kryteria kwalifikacji, standardy wykonywania badania, ustrukturyzowany opis radiologiczny, jasną ścieżkę postępowania po wyniku dodatnim lub niejednoznacznym, a także mechanizmy kontroli jakości. Bez tych elementów samo finansowanie tomografii nie przełoży się automatycznie na poprawę przeżywalności.

Prof. Rzyman wskazywał cztery warunki skutecznego programu. Pierwszym jest odpowiedni nabór osób z grup ryzyka, docelowo obejmujący ponad połowę populacji kwalifikującej się do badania. Drugim – system monitorowania jakości i baza danych, pozwalająca oceniać pracę ośrodków. Trzecim – standaryzacja opisów radiologicznych oraz ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych. Czwartym – długofalowa, przemyślana promocja badań, prowadzona konsekwentnie i w sposób zrozumiały dla pacjentów.

Szczególną rolę przypisano lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej. To oni mogą identyfikować osoby z grup ryzyka, rozmawiać o paleniu tytoniu, kwalifikować pacjentów do badań i wzmacniać zgłaszalność. Bez aktywnego udziału POZ program może pozostać dostępny formalnie, ale niewykorzystany populacyjnie.

Jakość opisu radiologicznego i kontrola dawki promieniowania

Prof. Edyta Szurowska, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, akcentowała, że powodzenie programu będzie zależało od kompetencji radiologów, standaryzacji raportowania oraz systematycznych audytów. W badaniach przesiewowych kluczowe jest nie tylko wychwycenie zmian podejrzanych, ale również unikanie nadrozpoznawalności i niepotrzebnego kierowania pacjentów na kolejne badania inwazyjne.

Z perspektywy radiologicznej szczególnie ważne są trzy elementy: prawidłowa interpretacja guzków płuca, możliwie niska dawka promieniowania oraz ustrukturyzowany opis, który pozwala klinicystom podejmować decyzje w sposób powtarzalny i zgodny z przyjętym algorytmem. W toku prac nad programem opracowywano rozwiązania informatyczne i opisowe wzorowane na systemach monitorowania innych programów przesiewowych. W transkrypcji określano je roboczo jako SIMP-Lung.

Prof. Szurowska zwróciła też uwagę na wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji. Ich rola nie polegałaby na zastąpieniu radiologa, lecz na wsparciu oceny obrazów, przyspieszeniu pracy, zwiększeniu powtarzalności opisów i ograniczeniu ryzyka przeoczenia zmian. Jednocześnie podkreślono konieczność szkolenia radiologów, pulmonologów, lekarzy rodzinnych oraz pacjentów, aby cały program działał w sposób spójny.

W dyskusji pojawił się również temat udziału rezydentów radiologii w opisywaniu badań przesiewowych. Prof. Szczepan Cofta pytał, czy po odpowiednim przygotowaniu rezydenci wyższych lat specjalizacji mogliby wesprzeć system i ograniczyć potencjalne wąskie gardło kadrowe. Prof. Szurowska odpowiedziała, że obecnie rezydenci nie są jeszcze przygotowani do samodzielnej realizacji takiego zadania, ale po odbyciu odpowiednich staży i szkolenia mogliby zostać włączeni w ten proces.

Screening raka płuca jako szansa dla pacjentów z POChP i chorobami śródmiąższowymi

Ważnym wątkiem posiedzenia było rozszerzone znaczenie NDTK. Badanie przesiewowe ukierunkowane na raka płuca może jednocześnie ujawniać inne istotne choroby układu oddechowego, przede wszystkim rozedmę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc oraz nieprawidłowości śródmiąższowe.

Prof. Katarzyna Górska, przewodnicząca Sekcji chorób śródmiąższowych PTChP, wskazywała, że populacja kwalifikowana do screeningu raka płuca częściowo pokrywa się z populacją ryzyka POChP oraz niektórych chorób śródmiąższowych płuc. Wiek, ekspozycja na dym tytoniowy oraz choroby współistniejące sprawiają, że w tej grupie można wykrywać nie tylko guzki płuca, ale także zmiany wymagające dalszej oceny pulmonologicznej.

Zwrócono uwagę, że choroby śródmiąższowe płuc są często rozpoznawane z opóźnieniem, niekiedy dopiero wtedy, gdy włóknienie jest zaawansowane, pacjent ma niewydolność oddychania, a możliwości leczenia są ograniczone. Dlatego umieszczenie informacji o nieprawidłowościach śródmiąższowych w raporcie z NDTK może skrócić drogę do specjalisty i umożliwić wcześniejsze wykonanie pełnej oceny klinicznej, czynnościowej i radiologicznej.

Dr Czajkowska-Malinowska podkreślała, że w przygotowywanym protokole opisu badania przewidziano rozróżnienie ścieżek. W przypadku zmian rozedmowych pacjent powinien zostać skierowany do lekarza rodzinnego lub pulmonologa w trybie planowym. Natomiast w przypadku cech sugerujących chorobę śródmiąższową płuc konieczne jest pilne skierowanie do poradni pulmonologicznej. Taki model może mieć istotne znaczenie dla rokowania, ponieważ zaawansowane włóknienie płuc wiąże się z poważnym zagrożeniem życia i wymaga sprawnej diagnostyki.

Lung Cancer Units: nie tylko onkologia, ale pełna pulmonologia

Drugim głównym blokiem pierwszej części spotkania były Lung Cancer Units, czyli kompleksowe jednostki opieki nad pacjentami z nowotworami klatki piersiowej. W oficjalnym programie posiedzenia wystąpienie w tym zakresie powierzono dr. hab. n. med. Szczepanowi Cofcie oraz dr. Marcinowi Grabickiemu z ośrodka poznańskiego.

Eksperci podkreślali, że formalne wdrożenie Lung Cancer Units wymaga zmian legislacyjnych i organizacyjnych, ale wiele ośrodków pulmonologicznych już teraz prowadzi diagnostykę raka płuca w sposób zbliżony do modelu kompleksowej opieki. Przykładem był Poznań, gdzie dzięki współpracy kliniki pulmonologicznej, diagnostyki obrazowej, endoskopii, patomorfologii, diagnostyki molekularnej i oceny czynnościowej można skracać czas od podejrzenia nowotworu do decyzji terapeutycznej.

Dr Marcin Grabicki zwracał uwagę, że diagnostyka raka płuca wymaga integracji wielu elementów. Badanie obrazowe jest punktem wyjścia, ale bez uzyskania odpowiedniego materiału tkankowego nie można ustalić pełnego rozpoznania, wykonać badań patomorfologicznych i molekularnych ani dobrać optymalnej terapii. Współczesne leczenie raka płuca nie ogranicza się już do chirurgii, radioterapii i chemioterapii. Coraz większe znaczenie mają terapie ukierunkowane molekularnie i immunoterapia, a to wymaga precyzyjnej diagnostyki.

W ośrodku poznańskim znaczna część badań endoskopowych jest realizowana ambulatoryjnie, jeśli pozwala na to stan chorego. Taki model odciąża łóżka szpitalne i pozwala przeznaczyć hospitalizację dla pacjentów cięższych, bardziej obciążonych lub wymagających pełniejszego zabezpieczenia. Jednocześnie część procedur może być wykonywana w trybie jednodniowym albo – w świetle nowych rozwiązań – w trybie elastycznym do 12 godzin.

Prof. Cofta wskazywał, że ośrodki pulmonologiczne są naturalnym miejscem organizacji takiej opieki, ponieważ pacjent z rakiem płuca rzadko jest pacjentem „wyłącznie onkologicznym”. Bardzo często ma POChP, rozedmę, niewydolność oddychania, choroby śródmiąższowe, zaburzenia snu, powikłania palenia tytoniu lub inne obciążenia internistyczne. Pulmonolog, torakochirurg, radiolog, patomorfolog i onkolog muszą więc funkcjonować w jednej, skoordynowanej ścieżce.

Ministerstwo Zdrowia: NDTK na ostatniej prostej, Lung Cancer Units w konsultacjach

Informację Ministra Zdrowia przedstawiła Dominika Janiszewska-Kajka. Jak wskazała, prace nad wprowadzeniem NDTK jako świadczenia gwarantowanego znalazły się na końcowym etapie legislacyjnym. Projekt rozporządzenia miał być już uzgodniony międzyresortowo i z Rządowym Centrum Legislacji, a jego podpisanie miało nastąpić po zakończeniu ostatnich czynności formalnych. Zgodnie z informacją przekazaną podczas spotkania realny start programu dla pacjentów zaplanowano na 1 października 2026 r.

Ten okres ma być potrzebny NFZ na przygotowanie zarządzenia, konkursów, wyceny i organizacyjnego wdrożenia świadczenia. Wiceministerialna perspektywa była więc ostrożnie optymistyczna: decyzja o kierunku została podjęta, ale o powodzeniu programu przesądzi dopiero praktyka – zgłaszalność, jakość, informatyzacja, repozytorium badań i sprawne ścieżki po nieprawidłowym wyniku.

W odniesieniu do Lung Cancer Units przedstawicielka resortu poinformowała, że projekt regulacji dotyczących kompleksowej opieki nad pacjentem z nowotworem klatki piersiowej jest przygotowany i był omawiany z ośrodkami, które już dziś organizują podobną opiekę we własnym zakresie. Projekt ma obejmować zmiany w trzech rozporządzeniach, a jego skierowanie do konsultacji publicznych zapowiedziano w perspektywie kilku tygodni. Wstępnie zakładano, że nowe świadczenie kompleksowe mogłoby wejść do koszyka od 1 stycznia kolejnego roku.

Gruźlica wielolekooporna i płynna biopsja w raku płuca

Ważnym punktem debaty była także przyszłość programu pilotażowego leczenia gruźlicy wielolekoopornej w warunkach ambulatoryjnych. Zgodnie z informacją przekazaną podczas spotkania pilotaż został przedłużony do 31 marca 2027 r., aby umożliwić płynne przejście od formuły pilotażowej do stałego świadczenia gwarantowanego. AOTMiT ma przygotować rekomendację na podstawie wyników programu.

Prof. Ewa Augustynowicz-Kopeć, dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, podkreślała, że pilotaż pozwolił w Polsce zapewnić nowoczesne leczenie gruźlicy wielolekoopornej nie tylko pacjentom przybyłym z krajów o większym obciążeniu MDR-TB, ale również polskim chorym. Zwróciła też uwagę na znaczenie centralnej kontroli epidemiologicznej i organizacyjnej.

Dyrektorzy szpitali sygnalizowali jednak problemy z finansowaniem. Dr n. med. Maciej Bryl, dyrektor Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii, wskazał, że samo przedłużenie programu nie rozwiązuje problemu, jeśli aneksy i limity nie pokrywają już wykonanych świadczeń albo kosztów włączania kolejnych pacjentów. W przypadku MDR-TB głównym obciążeniem są drogie leki, których finansowanie nie może spadać na budżet szpitala.

W obszarze diagnostyki raka płuca poruszono również kwestię płynnej biopsji. Resort zdrowia poinformował, że 19 czerwca skierowano pismo do prezesa NFZ w sprawie modyfikacji zarządzenia, tak aby możliwe było rozliczanie płynnej biopsji w raku płuca w trybie ambulatoryjnym. To istotne, ponieważ diagnostyka molekularna oparta na materiale z krwi może być ważnym elementem kwalifikacji do leczenia u wybranych pacjentów, zwłaszcza gdy uzyskanie odpowiedniego materiału tkankowego jest trudne.

Badania genetyczne: zielone światło, ale raczej od kolejnego roku

W dyskusji powrócił temat finansowania nowoczesnych badań genetycznych w raku płuca, w tym kompleksowego profilowania genomowego, określanego skrótem CGP, oraz badań HRD. Dominika Janiszewska-Kajka poinformowała, że resort otrzymał raport AOTMiT dotyczący wyceny diagnostyki genetycznej, ale ze względu na koszty i konieczność planowania wydatków nie przewiduje wprowadzenia nowych kosztochłonnych badań jeszcze w 2026 r.

Jednocześnie przekaz ze strony Ministerstwa Zdrowia był pozytywny: decyzja kierunkowa ma być przychylna, natomiast potrzebne są kryteria kwalifikacji, przygotowanie rozporządzenia i uzgodnienie finansowania z NFZ oraz Ministerstwem Finansów. Eksperci kliniczni podkreślali, że w raku płuca diagnostyka molekularna nie jest dodatkiem, lecz warunkiem racjonalnego leczenia. Bez niej pacjent może nie otrzymać terapii, która jest dla niego najbardziej odpowiednia biologicznie i klinicznie.

Nowe taryfy: największa zmiana finansowania pulmonologii od lat

Jednym z najważniejszych punktów posiedzenia była prezentacja zmian taryfikacyjnych dotyczących leczenia chorób układu oddechowego. Joanna Miszczak z AOTMiT przypomniała, że prace nad sekcją D, dotyczącą pulmonologii, były prowadzone we współpracy Ministerstwa Zdrowia, AOTMiT, NFZ oraz szerokiego grona ekspertów klinicznych. Według dr Czajkowskiej-Malinowskiej w różnych etapach uczestniczyło około 60–70 osób, w tym przedstawiciele szpitali powiatowych, wojewódzkich, klinicznych, centrów chorób płuc, pulmonologii dziecięcej, medycyny snu, raka płuca i chorób śródmiąższowych.

Przedstawicielka AOTMiT wskazała, że zmiany obejmują głównie leczenie szpitalne, choć równolegle toczyły się również prace dotyczące ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Celem było uporządkowanie katalogu produktów rozliczeniowych, zwiększenie jednorodności klinicznej i kosztowej grup oraz lepsze przypisanie pacjentów do poziomu finansowania odpowiadającego rzeczywistemu nakładowi pracy.

Z dotychczasowych 34 grup rozliczeniowych powstały 44 produkty. Wprowadzono także nowy tryb realizacji świadczeń – tryb elastyczny do 12 godzin. Ma on umożliwić przeprowadzenie diagnostyki w reżimie szpitalnym, ale bez niepotrzebnego kilkudniowego pobytu, jeśli pacjent może bezpiecznie przejść procedury w krótszej ścieżce.

Według danych przedstawionych podczas posiedzenia łączny wzrost finansowania świadczeń w tym obszarze ma wynieść ponad 352 mln zł, co odpowiada około 10-procentowemu wzrostowi nakładów płatnika publicznego na analizowane świadczenia. Szczególnie istotne zwiększenie dotyczy leczenia zapaleń płuc, dychawicy oskrzelowej oraz POChP. Dla grup związanych z POChP i innymi obturacyjnymi chorobami układu oddechowego w części diagnostyczno-leczniczej wskazano wzrost o 52 mln zł, czyli o 54%.

Podkreślono również reorganizację rozliczania zapaleń płuc. Wyodrębniono m.in. zapalenia płuc niepowikłane, powikłane oraz przypadki u pacjentów z ciężko upośledzoną odpornością. To ważne, ponieważ dotychczas pacjenci o bardzo różnym ryzyku klinicznym i kosztach leczenia mogli być rozliczani w sposób zbyt mało precyzyjny.

NFZ: pięć poziomów diagnostyki pulmonologicznej

Arkadiusz Wachnik z Narodowego Funduszu Zdrowia podkreślił, że zmiany nie byłyby możliwe bez wsparcia środowiska pulmonologicznego i torakochirurgicznego. Z punktu widzenia płatnika kluczowe było doprecyzowanie grup zachowawczych, uporządkowanie obszaru zapaleń płuc oraz przebudowa diagnostyki pulmonologicznej.

Jednym z przykładów wskazanych przez NFZ było porównanie dotychczasowej grupy związanej z bronchoskopią z grupą dotyczącą krótkotrwałej diagnostyki chorób nowotworowych. Zdaniem płatnika wcześniejsza konstrukcja mogła sprzyjać nieoptymalnemu raportowaniu. W nowym modelu diagnostyka została zróżnicowana na pięć grup – od najprostszej bronchoskopii do kompleksowej diagnostyki pulmonologicznej. Oznacza to próbę powiązania finansowania z faktycznie wykonaną diagnostyką i rzeczywistym stopniem złożoności świadczenia.

NFZ zapowiedział również, że przegląd taryf nie powinien być działaniem jednorazowym. Docelowo podobne przeglądy miałyby być prowadzone cyklicznie, nawet co dwa lata, tak aby system nadążał za zmianami klinicznymi, technologicznymi i organizacyjnymi. To szczególnie ważne w pulmonologii, w której przez lata nowe procedury nie były wprowadzane do koszyka świadczeń w tempie odpowiadającym rozwojowi praktyki klinicznej.

Entuzjazm środowiska i pierwsze zgłoszone ryzyka

Większość wypowiedzi ekspertów miała charakter wyraźnie aprobujący. Prof. Wojciech Naumnik zwracał uwagę, że raport AOTMiT jest próbą racjonalizacji postępowania, szczególnie w obszarze zapaleń płuc. Nie chodzi jedynie o „większe nakłady”, ale o rozróżnienie pacjentów, którzy mogą być diagnozowani i leczeni krócej lub ambulatoryjnie, od tych, którzy wymagają większego nakładu pracy i dłuższej hospitalizacji.

Prof. Rafał Krenke, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK WUM, podkreślał, że zmiany mają znaczenie nie tylko dla pacjentów i lekarzy, ale również dla przyszłości kadr. Niedoszacowanie procedur i niska pozycja finansowa oddziałów pulmonologicznych wpływały na decyzje młodych lekarzy dotyczące wyboru specjalizacji. Lepsze finansowanie i uporządkowanie świadczeń mogą poprawić atrakcyjność pulmonologii.

Nie zabrakło jednak głosów ostrzegawczych. Prof. Dorota Sands upomniała się o pacjentów z mukowiscydozą. Przypomniała, że w Polsce wypracowano modelową opiekę nad chorymi, opartą na badaniach przesiewowych noworodków, pełnym genotypowaniu, zespołach wielodyscyplinarnych, izolacji i salach jednoosobowych. Jej zdaniem nowe rozwiązania taryfikacyjne nie uwzględniają jeszcze w pełni specyfiki tej małej, ale bardzo wymagającej grupy pacjentów.

Dr Czajkowska-Malinowska odpowiedziała, że problem nowych świadczeń wysokospecjalistycznych wymaga dalszej pracy środowiska i konsultantów. Wskazała, że przez około 20 lat w pulmonologii – poza EBUS – praktycznie nie wpisywano nowych procedur do koszyka świadczeń. To oznacza konieczność sukcesywnego przygotowywania kolejnych kart świadczeń, m.in. dla konsyliów wielodyscyplinarnych, procedur specyficznych dla mukowiscydozy, medycyny snu czy nowoczesnych technik diagnostycznych.

Ryczałty, limity i kolejki: finansowanie musi pójść za organizacją

Dyrektorzy szpitali zwracali uwagę, że nawet dobre taryfy nie wystarczą, jeśli nie zostaną skorelowane z ryczałtami, limitami i realną przepustowością ośrodków. Dr Maciej Bryl podkreślał, że placówka monospecjalistyczna, zajmująca się głównie chorobami płuc, nie ma możliwości bilansowania budżetu innymi, lepiej wycenianymi zakresami. Jeżeli wzrosną wyceny świadczeń, ale nie wzrośnie ryczałt lub limit, szpital może paradoksalnie przyjąć mniej pacjentów.

Dr Czajkowska-Malinowska wskazywała, że tryb elastyczny do 12 godzin ma potencjał skrócenia diagnostyki nawet u około 30% chorych. W raku płuca czas ma znaczenie krytyczne: aby zmniejszyć śmiertelność, trzeba zwiększyć liczbę pacjentów szybko diagnozowanych i kwalifikowanych do leczenia radykalnego. Dlatego nowe procedury muszą zostać powiązane z finansowaniem umożliwiającym zwiększenie liczby diagnozowanych osób, a nie tylko zmianę sposobu ich rozliczania.

Anna Kamińska, dyrektor naczelna Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy, zwróciła uwagę na problem kolejek. Choroby płuc są bardzo różnorodne, a pacjenci do diagnostyki onkologicznej, diagnostyki snu czy diagnostyki chorób zakaźnych mogą trafiać do jednej kolejki. Jeśli system e-rejestracji będzie opierał się wyłącznie na kategoriach „pilny” i „stabilny”, bez precyzyjnego rozpoznania ścieżki klinicznej, ośrodki mogą mieć trudność z wyłowieniem pacjentów z podejrzeniem raka płuca, gruźlicy lub niewydolności oddychania.

Przedstawiciel Centrum e-Zdrowia wyjaśnił, że obecne rozwiązania e-rejestracyjne są przygotowane dla wybranych zakresów świadczeń i działają zgodnie z przepisami dotyczącymi trybu pilnego, stabilnego, nagłego oraz wybranych uprawnień. Jednocześnie zadeklarowano gotowość do konsultacji z ośrodkami, jeżeli rozwiązania techniczne nie będą odpowiadały specyfice pulmonologii.

Poradnictwo antynikotynowe jako warunek sensownego screeningu

Prof. Krzysztof Kuziemski zwrócił uwagę, że program NDTK nie może ograniczać się do wykonania tomografii. Ponieważ zasadniczym czynnikiem ryzyka raka płuca i POChP pozostaje ekspozycja na dym tytoniowy, program powinien obejmować również poradnictwo antynikotynowe, leczenie uzależnienia od nikotyny oraz edukację dotyczącą nowych form ekspozycji, w tym papierosów elektronicznych, podgrzewaczy tytoniu i saszetek nikotynowych.

Dr Czajkowska-Malinowska zapewniła, że poradnictwo antynikotynowe było jednym z elementów pilnowanych przez konsultantów podczas prac nad konstrukcją programu. Ma ono znaczenie nie tylko profilaktyczne, ale również kliniczne: wykrycie osoby z grupy ryzyka powinno być momentem interwencji, a nie jedynie wykonania badania obrazowego.

Rok POChP: od symbolu do programu działań

Ostatnia część posiedzenia była poświęcona Rokowi POChP. Dr Monika Franczuk, reprezentująca Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, Polskie Towarzystwo Chorób Płuc oraz Polską Koalicję Zdrowe Płuca, wskazała, że ogłoszenie Roku POChP ma służyć zwiększeniu świadomości społecznej, wzmocnieniu profilaktyki i poprawie organizacji opieki nad pacjentami z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc.

POChP pozostaje jedną z najczęstszych przewlekłych chorób układu oddechowego. Problemem jest nie tylko liczba chorych, ale również niedodiagnozowanie. Wielu pacjentów przez lata funkcjonuje z przewlekłym kaszlem, dusznością wysiłkową, spadkiem tolerancji wysiłku czy nawracającymi infekcjami, nie mając rozpoznania. Część z nich mówi o „astmie”, „zadyszce” albo „paleniu”, nie identyfikując objawów jako manifestacji postępującej choroby obturacyjnej.

Dr Franczuk podkreślała, że działania w Roku POChP powinny objąć zarówno społeczeństwo, jak i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Kluczowym badaniem wczesnej diagnostyki pozostaje spirometria, ale musi być ona wykonywana i interpretowana z zachowaniem standardów jakości. Sam fakt wykonania badania nie wystarczy, jeżeli wynik jest technicznie nieprawidłowy lub nie prowadzi do dalszej decyzji klinicznej.

W dniu posiedzenia w Domu Poselskim działała strefa zdrowia z możliwością wykonania bezpłatnej spirometrii i konsultacji wyniku. Według informacji przekazanej podczas spotkania wykonano ponad 150 badań. Organizatorzy zapowiedzieli kontynuację podobnych wydarzeń we współpracy z NFZ i Ministerstwem Zdrowia.

Głos pacjentów z POChP

Dr n. med. Aleksander Kania, wiceprzewodniczący Polskiej Koalicji Zdrowe Płuca i wiceprezes Zarządu Głównego PTChP, zapowiedział publikację stanowiska Koalicji w sprawie optymalizacji opieki nad pacjentem z POChP w Polsce. Dokument ma określać priorytety legislacyjne i systemowe, a jego znaczenie polega na włączeniu głosu chorych w dyskusję o organizacji opieki.

Wśród najważniejszych postulatów, które wybrzmiały podczas spotkania, znalazły się: poprawa wczesnej diagnostyki, zwiększenie roli POZ w opiece koordynowanej, dostęp do nowoczesnych terapii inhalacyjnych, w tym terapii trójlekowych dla wybranych pacjentów, oraz przygotowanie systemu na terapie biologiczne dla szczególnych fenotypów POChP. Podkreślano również znaczenie leczenia uzależnienia od nikotyny jako elementu postępowania, który powinien być realnie dostępny, a nie tylko deklarowany.

Co zmienia to posiedzenie?

Znaczenie sejmowego posiedzenia polega na tym, że kilka procesów, które przez lata funkcjonowały jako postulaty środowiska, znalazło się jednocześnie na etapie decyzji, wdrożenia lub zaawansowanych prac. NDTK ma przejść z pilotażu do koszyka świadczeń gwarantowanych. Lung Cancer Units mają trafić do konsultacji jako model kompleksowej opieki nad pacjentem z nowotworem klatki piersiowej. Nowe taryfy w sekcji D mają poprawić finansowanie leczenia szpitalnego chorób układu oddechowego. Program leczenia MDR-TB ma zostać przedłużony i przygotowany do trwałego wpisania w system. Rok POChP ma zaś przenieść ciężar dyskusji z leczenia zaostrzeń na profilaktykę, wczesne wykrywanie i opiekę koordynowaną.

Jednocześnie posiedzenie pokazało, że wejście w nowy etap nie oznacza końca problemów. Przed systemem pozostają wyzwania dotyczące limitów, ryczałtów, kadr radiologicznych, jakości opisów NDTK, e-rejestracji, rozdzielenia kolejek dla różnych grup pacjentów, finansowania drogich terapii MDR-TB, akredytacji patomorfologii, badań genetycznych, płynnej biopsji, mukowiscydozy, medycyny snu i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Najważniejszym wnioskiem jest jednak zmiana języka debaty. Pulmonologia nie była przedstawiana wyłącznie jako koszt, lecz jako dziedzina, w której dobrze zaprojektowane inwestycje mogą skracać diagnostykę, ograniczać niepotrzebne hospitalizacje, zwiększać wykrywalność raka płuca na etapie operacyjnym, poprawiać opiekę nad pacjentami z POChP, umożliwiać leczenie gruźlicy wielolekoopornej w warunkach ambulatoryjnych i odbudowywać atrakcyjność specjalizacji dla młodych lekarzy.

Jeśli zapowiedziane rozwiązania zostaną wdrożone konsekwentnie, z kontrolą jakości i realnym finansowaniem, 2026 r. może stać się dla polskiej pulmonologii momentem przejścia od wieloletniego diagnozowania problemów do stopniowego porządkowania systemu. Warunkiem powodzenia będzie jednak dalszy dialog między klinicystami, pacjentami, Ministerstwem Zdrowia, NFZ, AOTMiT, Centrum e-Zdrowia i dyrektorami szpitali.

Portal Oddech Życia

Pod redakcją Mirosława Wójcika, redaktora naczelnego tytułu prasowego „Oddech Życia” i portalu OddechZycia.pl. Oddech Życia to specjalistyczny polski portal poświęcony mukowiscydozie oraz innym chorobom układu oddechowego, w tym astmie, POChP i pierwotnej dyskinezie rzęsek.

Podobne artykuły

Back to top button