Czy powietrze nad morzem leczy płuca? Nauka o aerozolu morskim i jego znaczeniu w chorobach układu oddechowego
Mechanizmy działania aerozolu soli morskiej, wyniki badań klinicznych nad inhalacją oraz miejsce terapii klimatycznej w pulmonologii
Wdychanie naturalnego aerozolu z soli morskiej przynosi mierzalne efekty terapeutyczne w chorobach dróg oddechowych, chociaż siła dowodów różni się diametralnie w zależności od schorzenia pulmonologicznego.
W dalszej części tekstu pojawiają się określenia odnoszące się do stężenia roztworu soli w porównaniu z naturalnym środowiskiem płynów ustrojowych człowieka. „Sól fizjologiczna” to roztwór chlorku sodu o stężeniu 0,9%, którego osmolarność jest zbliżona do osmolarności osocza krwi i płynów w drogach oddechowych. „Roztwór hipotoniczny” zawiera mniej soli niż płyny ustrojowe (poniżej 0,9% NaCl), natomiast „roztwór hipertoniczny”, nazywany w dalszej części tekstu „solą hipertoniczną” ma stężenie wyższe niż fizjologiczne – najczęściej 3–7% chlorku sodu w terapii inhalacyjnej. Różnice te mają znaczenie kliniczne, ponieważ roztwory hipertoniczne zwiększają uwodnienie powierzchni dróg oddechowych i ułatwiają usuwanie śluzu, podczas gdy roztwory izotoniczne i hipotoniczne pełnią głównie funkcję nawilżającą.
Najlepsze dane kliniczne nie pochodzą z plaż, lecz z nebulizatorów: wziewna sól hipertoniczna (3–7% NaCl) jest obecnie standardem opieki w mukowiscydozie, zmniejsza liczbę zaostrzeń o 56% [1] i jest rekomendowana przez amerykańską fundację Cystic Fibrosis Foundation od 2013 roku [2]. W przewlekłym zapaleniu błony śluzowej nosa i zatok irygacje solą są szeroko stosowaną terapią wspomagającą, ale jakość dostępnych danych zależy od stężenia roztworu, objętości płukania i metody podania. Jednak w przypadku astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) i rozstrzeni oskrzeli, dowody na skuteczność inhalacji solnych – zarówno naturalnych, jak i sztucznych – pozostają zaskakująco skromne.
To napięcie między tradycją kliniczną a rygorystycznymi dowodami naukowymi dobrze oddaje specyfikę tej dziedziny. Europejska i polska talasoterapia, morskie lecznictwo klimatyczne oraz niemiecka tradycja Klimatherapie od dawna zalecają pobyty nad morzem [4], jednak randomizowane badania kontrolowane (RCT), których wymaga współczesna medycyna, dopiero zaczynają dostarczać potwierdzenia dla tych wieloletnich obserwacji.
Zrozumienie, co morskie powietrze faktycznie dostarcza do płuc i jak wypada w porównaniu z nebulizatorem domowym czy szpitalnym, jest niezbędne dla każdego, kto chce wykorzystać terapeutyczny potencjał morza lub oceanu.
Złożona chemia pojedynczego morskiego oddechu
Każda załamująca się fala wyrzuca do atmosfery przybrzeżnej miliardy cząstek aerozolu w niezwykle dynamicznym procesie. Gdy fale napędzane wiatrem się załamują, wciągają pod powierzchnię pęcherzyki powietrza. Pęcherzyki te następnie unoszą się ku górze i pękają na powierzchni morza, wytwarzając dwa rodzaje kropelek: krople błonowe, powstające z pękającej błony pęcherzyka, oraz większe krople strumieniowe, wyrzucane ku górze z zapadającej się jamki pozostającej po jego pęknięciu [5]. Globalny ocean produkuje rocznie około 3,3 biliona kilogramów aerozolu soli morskiej, co czyni go jednym z najobfitszych naturalnych źródeł aerozoli na Ziemi [6]. Aerozol rozprysku morskiego (SSA, sea spray aerosol) obejmuje bardzo szeroki zakres rozmiarów – od 0,05 do 10 µm średnicy [5]. Pod względem masy dominuje frakcja gruboziarnista, czyli cząstki supermikronowe (powyżej 1 µm), natomiast najwyższe stężenia liczbowe dotyczą cząstek submikronowych.
Ten rozkład wielkości ma fundamentalne znaczenie dla terapii oddechowej. Cząstki osadzają się w drogach oddechowych za pośrednictwem trzech mechanizmów: impakcji bezwładnościowej w przypadku cząstek o średnicy 3–6 µm, które odkładają się w górnych drogach oddechowych i dużych oskrzelach; sedymentacji grawitacyjnej w przypadku cząstek 1–3 µm, osadzających się w mniejszych oskrzelach przewodzących; oraz dyfuzji Browna w przypadku cząstek mniejszych niż 1 µm, które mogą docierać do pęcherzyków płucnych.
Aby przeniknąć poniżej rozdwojenia tchawicy do dolnych dróg oddechowych, cząstki muszą mieć masową medianę średnicy aerodynamicznej (MMAD) poniżej 5 µm; najskuteczniejsze osadzanie w małych drogach oddechowych obserwuje się dla cząstek o średnicy poniżej 2 µm [7]. Aerozol rozprysku morskiego naturalnie obejmuje cały ten terapeutycznie istotny zakres.
Skład chemiczny SSA wykracza daleko poza sam chlorek sodu. Woda morska zawiera około 3,5% rozpuszczonych soli (35 g/kg), z czego NaCl stanowi około 85%. Pozostałą część tworzą między innymi magnez (Mg²⁺), wapń (Ca²⁺), potas (K⁺), siarczany (SO₄²⁻), wodorowęglany, bromki i jodki [5][6].
Najnowsze badania pokazują, że poszczególne cząstki SSA przenoszą również zróżnicowany ładunek biologiczny: białka, enzymy, lipopolisacharydy, kwasy tłuszczowe, a nawet dipalmitoilofosfatydylocholinę (DPPC) – główny składnik ludzkiego surfaktantu płucnego [8]. Badanie in vitro opublikowane w 2025 roku wykazało, że naturalny aerozol morski pobrany na belgijskim wybrzeżu może modulować szlaki komórkowe związane z odpowiedzią zapalną, w tym mTOR i NF-κB, w ludzkich komórkach nabłonka oskrzeli [9]. Efekty te różniły się w zależności od pory roku i korelowały z zagęszczeniem fitoplanktonu, co wspiera wyłaniającą się „hipotezę biogeniczną”, zgodnie z którą biologiczne składniki aerozolu morskiego aktywnie modulują funkcje ludzkiego układu odpornościowego [10]. Są to jednak dane mechanistyczne, które nie stanowią jeszcze dowodu skuteczności klinicznej u pacjentów.
Prędkość wiatru determinuje produkcję aerozolu nad otwartym oceanem: stężenie liczbowe cząstek osiąga 50 cm⁻³ lub więcej przy prędkości wiatru przekraczającej 10 m/s, w porównaniu z około 10 cm⁻³ w umiarkowanych warunkach [6]. Jednak w pobliżu linii brzegowej to energia fal – a nie sama prędkość wiatru – kontroluje intensywność jego powstawania. Strefa przyboju generuje więcej aerozolu morskiego w przeliczeniu na jednostkę powierzchni niż otwarty ocean [11]. Badania opublikowane przez Zhou i wsp. (2025) wykazały, że załamywanie się fal w strefie przybrzeżnej podczas okresów wysokiego falowania może zwiększać stężenie masowe aerozolu ponad trzykrotnie, do wartości przekraczających 10 µg/m³ [11]. Dane dotyczące strefy przyboju sugerują, że istotna ekspozycja na aerozol morski może występować także przy niewielkim wietrze lokalnym, jeżeli utrzymuje się aktywne falowanie. Nie oznacza to jednak automatycznie potwierdzonego efektu terapeutycznego.
Jak ten naturalny aerozol wypada na tle nebulizacji klinicznej? Szpitalny nebulizator podający 7% roztwór hipertoniczny wytwarza krople o kontrolowanej wielkości, zwykle 1–5 µm, przy znanym stężeniu NaCl znacznie przewyższającym wszystko, co występuje w otaczającym powietrzu przybrzeżnym. Masa soli osadzająca się na powierzchni dróg oddechowych podczas 15-minutowej sesji nebulizacji przewyższa to, co mogłyby dostarczyć godziny spacerów po plaży.
Lewandowska i Falkowska (2013), mierząc aerozol nad Gdynią na polskim wybrzeżu Bałtyku, odnotowały stężenia soli morskiej rzędu 2,0–12,2 µg/m³ [12] – a więc o kilka rzędów wielkości niższe niż miligramowe dawki osadzane dzięki nebulizacji. Naturalny aerozol morski należy zatem rozumieć jako formę niskodawkowej, długotrwałej ekspozycji, zasadniczo odmiennej pod względem farmakokinetycznym od klinicznej nebulizacji roztworem soli. Mechanizmy terapeutyczne mogą częściowo się pokrywać, ale zależność dawka–odpowiedź nie jest tu równoważna.
Mukowiscydoza: Gdzie terapia solą stała się medycyną opartą na dowodach
Związek między solą a płucami w mukowiscydozie (CF) jest zakorzeniony w molekularnej patologii choroby. CF wynika z mutacji w kanale chlorkowym CFTR, co prowadzi do wadliwego wydzielania chlorków i nadmiernej absorpcji sodu przez nabłonek dróg oddechowych. Ten defekt transportu jonów odwadnia płyn powierzchniowy dróg oddechowych (ASL), kompresuje warstwę okołorzęskową, która normalnie zapewnia poślizg rzęskom, i wytwarza gęsty, lepki śluz, który więzi bakterie i wyzwala przewlekły stan zapalny z udziałem neutrofili [13][14]. Postępujący cykl infekcji, stanu zapalnego i rozstrzeni oskrzeli odpowiada za większość zachorowalności i śmiertelności w CF. Wziewna sól hipertoniczna omija defekt CFTR dzięki bezpośredniemu i eleganckiemu mechanizmowi: tworzy gradient osmotyczny, który pociąga wodę z komórek nabłonka i przestrzeni podśluzówkowej do światła dróg oddechowych, nawadniając ASL niezależnie od funkcji CFTR.
Donaldson i wsp. (2006) wykazali, że pojedyncza dawka 7% NaCl powoduje trwały wzrost klirensu śluzowo-rzęskowego trwający co najmniej 8 godzin u pacjentów z CF – paradoksalnie dłużej niż u zdrowych osób, ponieważ upośledzony transport jonów w drogach oddechowych w CF sprawia, że gradient osmotyczny rozprasza się wolniej [15]. Dodatkowe mechanizmy obejmują zmniejszenie lepkości i elastyczności śluzu, stymulację klirensu kaszlowego, redukcję tworzenia biofilmu Pseudomonas aeruginosa oraz zwiększenie poziomu ochronnych tioli (glutationu i tiocyjanianu) w drogach oddechowych [14]. Badanie z 2019 roku w Scientific Reports zidentyfikowało nieznany wcześniej szlak nerwowy: hipertoniczna sól aktywuje neurony czuciowe włókien Aδ i C w drogach oddechowych, wyzwalając aktywne wydzielanie płynu z gruczołów podśluzówkowych – mechanizm działający obok, a nie zamiast, biernej osmozy [16].
Przełomowe badanie, które zmieniło praktykę, zostało przeprowadzone przez Elkinsa i wsp. (2006): podwójnie ślepe RCT w 16 australijskich szpitalach, w którym 164 pacjentów z CF przydzielono losowo do grupy otrzymującej wziewną 7% sól hipertoniczną lub 0,9% normalną sól fizjologiczną dwa razy dziennie przez 48 tygodni. Grupa otrzymująca sól hipertoniczną wykazała 56% względną redukcję zaostrzeń płucnych (0,39 vs 0,89 średnich zaostrzeń; p=0,02), przy czym 76% pacjentów pozostało wolnych od zaostrzeń w porównaniu do 62% w grupie kontrolnej. Wartość FEV₁ była o 68 ml wyższa, a FVC o 82 ml wyższa średnio w całym okresie leczenia [1]. Inspiracją dla tego badania były podobno obserwacje australijskich klinicystów, którzy zauważyli, że pacjenci z CF regularnie uprawiający surfing zdawali się utrzymywać lepszą czynność płuc niż ci, którzy nie surfowali [17] – co stanowiło naturalny eksperyment z wdychaniem morskiego aerozolu solnego, który ostatecznie wygenerował jedną z najbardziej opłacalnych terapii w opiece nad CF. Kolejne badania doprecyzowały dowody. Badanie SALTI-CF (Dwyer i wsp., 2023) przydzieliło losowo 140 pacjentów z CF do leczenia 0,9%, 3% lub 6% roztworem soli, wykazując zależną od dawki ochronę przed zaostrzeniami, przy czym najwyższe, 6% stężenie zapewniało największe korzyści [18].
Robinson i wsp. (Thorax, 1997) udowodnili już wcześniej zależne od dawki przyspieszenie klirensu śluzowo-rzęskowego wraz ze wzrostem stężeń soli z 3% do 12% [19]. W przypadku małych dzieci, badanie SHIP (Ratjen i wsp., 2019, n=150) wykazało, że 7% hipertoniczna sól poprawiła wskaźnik klirensu płucnego (LCI) o 0,63 jednostki (p=0,010) u przedszkolaków w wieku 3–6 lat [20], podczas gdy badanie PRESIS (Stahl i wsp., 2019) wykazało bezpieczeństwo i skuteczność nawet u niemowląt poniżej 4. miesiąca życia, wraz z trwałą poprawą LCI o około 0,5 jednostki i znacznie większym przyrostem masy ciała [21]. Cystic Fibrosis Foundation zaleca obecnie przewlekłe inhalacje hipertoniczną solą dla wszystkich pacjentów w wieku 6 lat i starszych (rekomendacja stopnia B), umieszczając to postępowanie w standardowej sekwencji leczenia po podaniu leku rozszerzającego oskrzela, a przed dornazą alfa [2].
Także poza Stanami Zjednoczonymi inhalacje hipertoniczną solą zajmują ugruntowane miejsce w standardach leczenia mukowiscydozy. Brytyjskie NICE zaleca rozważenie roztowru hipertonicznego samodzielnie lub łącznie z dornazą alfa przy niewystarczającej odpowiedzi na samą dornazę alfa, a aktualne, brytyjskie standardy Cystic Fibrosis Trust wymieniają sól hipertoniczną wśród terapii mukoaktywnych stosowanych wtedy, gdy są klinicznie wskazane. Również European Cystic Fibrosis Society podkreśla ważną rolę wziewnych terapii mukoaktywnych w leczeniu oddechowym chorych na mukowiscydozę, wskazując, że długotrwałe stosowanie dornazy alfa i/lub hipertonicznej soli pozostaje istotne zwłaszcza u pacjentów nieleczonych modulatorami CFTR. W Polsce praktyka ta jest zgodna z kierunkiem europejskim i znajduje odzwierciedlenie w krajowych dokumentach eksperckich dotyczących terapii nebulizacyjnej oraz w polskich komentarzach do standardów ECFS
Wskaźniki stosowania odzwierciedlają powszechne jej przyjęcie: 80% w Niemczech (93% u dzieci), 74,6% w Stanach Zjednoczonych (2019) i 44% we Włoszech – chociaż wskaźniki te spadły po wprowadzeniu leczenia modulatorami CFTR (elexacaftor/tezacaftor/ivacaftor) [22]. Badanie SIMPLIFY (2023) wykazało, że zaprzestanie stosowania soli hipertonicznej na 6 tygodni u pacjentów leczonych modulatorami z niemal prawidłową czynnością płuc (średnie ppFEV₁ ≈97%) było nie gorsze w porównaniu do jej kontynuacji (non-inferiority) [23]. Niemniej hipertoniczna sól pozostaje niezbędna dla około 10% pacjentów z CF, którzy nie kwalifikują się do leczenia modulatorami, oraz dla pacjentów w krajach, w których te drogie leki są niedostępne.
Przegląd Cochrane (Wark i McDonald, 2023; 17 badań, 966 uczestników) zakończono typowo ostrożnym sformułowaniem – „dowody o bardzo niskiej lub niskiej pewności” – lecz zbiorczy ciężar dowodów z RCT, badań mechanistycznych i dwóch dekad doświadczeń klinicznych uczynił sól hipertoniczną integralną częścią schematów oczyszczania dróg oddechowych w mukowiscydozie na całym świecie [24].
Cztery kolejne schorzenia, cztery różne krajobrazy dowodowe
Przewlekłe zapalenie zatok stoi na najpewniejszym gruncie
Wśród schorzeń niezwiązanych z CF, przewlekłe zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosatkawych ma najsilniejszą bazę dowodową dla terapii opartych na soli. Przegląd Cochrane (Head i wsp., 2016) potwierdził, że płukanie nosa solą fizjologiczną łagodzi objawy i jest dobrze tolerowane jako terapia wspomagająca [3]. Liu i wsp. (2020) przeprowadzili metaanalizę siedmiu RCT porównujących hipertoniczną i izotoniczną sól, wykazując, że hipertoniczna sól jest znacznie lepsza w zakresie łagodzenia wydzieliny z nosa (SMD=1,52), przekrwienia błony śluzowej (SMD=1,52), bólu głowy (SMD=0,82), całkowitego złagodzenia objawów (SMD=1,63) i czasu klirensu śluzowo-rzęskowego (SMD=1,19) – wszystko przy p<0,01 [25]. Co ciekawe, hipertoniczna sól powodowała mniej skutków ubocznych niż izotoniczna.
Donosowe preparaty z solą z Morza Martwego przetestowano w kilku badaniach z randomizacją. Friedman i wsp. (2012, n=114) stwierdzili, że irygacje solą z Morza Martwego są tak samo skuteczne jak aerozol z flutikazonem połączony z solą hipertoniczną w zakresie poprawy wyników objawowych w skali SNOT-20 [26]. Postawiono hipotezę, że dodatkowa zawartość minerałów w soli z Morza Martwego – zwłaszcza wysokie stężenie magnezu – zapewnia dodatkowe korzyści przeciwzapalne, choć produkty z solą z Morza Martwego nie wykazały wyraźnej wyższości nad standardową solą hipertoniczną w bezpośrednich porównaniach.
Płukanie solą fizjologiczną jest obecnie zalecane jako terapia wspomagająca pierwszego rzutu w wytycznych praktyki klinicznej Amerykańskiej Akademii Otolaryngologii, przy czym urządzenia o dużej objętości (≥60 ml) wykazują najwyższą skuteczność u dorosłych [3].
Astma: tradycyjna mądrość, słabe dowody
W przypadku astmy dowody kliniczne dotyczące terapii aerozolem solnym pozostają w najlepszym razie na poziomie niskim do umiarkowanego. Najbardziej rygorystyczne badanie dotyczące haloterapii – Bar-Yoseph i wsp. (2017) – losowo przydzieliło 55 dzieci z łagodną astmą do aktywnych względem pozorowanych sesji w grocie solnej w ciągu 7 tygodni. W grupie leczonej odnotowano zmniejszenie nadreaktywności oskrzeli i poprawę wyników dotyczących jakości życia, ale nie stwierdzono poprawy w parametrach spirometrii ani w poziomie tlenku azotu w wydychanym powietrzu [27]. Sandell i wsp. (2013) uznali, że leczenie w komorze solnej jest całkowicie nieskuteczne w redukcji eozynofilowego stanu zapalnego u dorosłych chorych na astmę przyjmujących wziewne kortykosteroidy [28].
Klimatoterapia nad Morzem Martwym dostarcza najbardziej przekonujących danych środowiskowych w leczeniu astmy, choć pochodzą one z badań obserwacyjnych. Zlokalizowane 410 metrów poniżej poziomu morza Morze Martwe zapewnia o około 8% wyższe ciśnienie cząstkowe tlenu, niezwykle niską liczbę alergenów, powietrze wzbogacone bromem o naturalnych właściwościach uspokajających oraz wysoką zawartość magnezu o znanych efektach rozszerzających oskrzela [29]. Harari i Barzillai (1998) donosili o poprawie czynności płuc i zmniejszeniu częstości ataków po 4-tygodniowych pobytach, ale korzyści te prawdopodobnie odzwierciedlają połączony wpływ wielu czynników środowiskowych, a nie samego aerozolu solnego [30].
Kompleksowy przegląd Crisan-Dabija i wsp. (2021) objął 18 oryginalnych artykułów i przyniósł wnioski, że haloterapia wykazała ogólnie pozytywne skutki jako leczenie wspomagające, jednak konieczne są dalsze badania oparte na dowodach w większych populacjach [31]. Żaden przegląd Cochrane nie dotyczy konkretnie haloterapii w astmie; w istniejącym przeglądzie dotyczącym speleoterapii znaleziono tylko trzy badania kontrolowane (n=124 dzieci) z niejednoznacznymi wynikami [32]. Aktualne wytyczne GINA nie wspominają o klimatoterapii ani haloterapii w rekomendacjach terapeutycznych.
POChP: luka dowodowa się powiększa
Dowody na skuteczność terapii aerozolem solnym w POChP są najsłabsze ze wszystkich analizowanych schorzeń. Przegląd systematyczny przeprowadzony przez Rashleigh, Smith i Robertsa (2014) przeszukał sześć baz danych i znalazł zaledwie jedno RCT spełniające kryteria włączenia na 151 artykułów. Ich jednoznaczny wniosek: na chwilę obecną nie można formułować zaleceń dotyczących włączenia haloterapii do leczenia POChP [33]. Bennett i wsp. (2020) przeprowadzili najsolidniejsze pod względem metodologicznym badanie w POChP: podwójnie ślepe badanie naprzemienne porównujące wziewną 7% hipertoniczną sól z kontrolnym roztworem hipotonicznym u 22 pacjentów z przewlekłym zapaleniem oskrzeli w ciągu 2 tygodni. Wyniki były w dużej mierze negatywne – nie odnotowano ogólnej poprawy w parametrach spirometrii, wynikach zgłaszanych przez pacjentów ani w klirensie śluzowo-rzęskowym. Jednak podgrupa 14 pacjentów z zachowaną szczątkową zdolnością klirensu centralnych dróg oddechowych wykazała poprawę FEV₁ (+5,4%, p=0,04), co sugeruje, że hipertoniczna sól może przynosić korzyści u specyficznej fenotypowo podgrupy pacjentów z POChP, których funkcja rzęsek nie jest całkowicie zniesiona [34]. To odkrycie czeka na powtórzenie; wytyczne GOLD nie wspominają o klimatoterapii ani inhalacjach solnych.
Rozstrzenie oskrzeli: niedawne przełomowe badanie rozczarowuje
W przypadku rozstrzeni oskrzeli niezwiązanych z CF, trajektoria dowodów stała się otrzeźwiająca: Kellett i Robert (2011) donosili o radykalnych korzyściach w badaniu naprzemiennym na 28 pacjentach ze stosunkowo ciężką postacią choroby: poprawa FEV₁ o 15,1% po zastosowaniu hipertonicznej soli w porównaniu do 1,8% po podaniu izotonicznej (p<0,01), a także zmniejszenie zużycia antybiotyków i liczby wizyt na oddziale ratunkowym [35]. Ale ostateczne badanie CLEAR (Bradley i wsp., 2025, New England Journal of Medicine), otwarte, czynnikowe badanie RCT w 20 ośrodkach w Wielkiej Brytanii z udziałem 288 dorosłych, wykazało, że ani 6% hipertoniczna sól, ani karbocysteina nie zmniejszyły istotnie liczby zaostrzeń w ciągu 52 tygodni (skorygowana różnica −0,25 zaostrzeń/rok; 95% CI −0,57 do 0,07; p=0,12) [36]. Metaanaliza przeprowadzona przez Xie i wsp. (2020) podobnie nie wykazała istotnych różnic w FEV₁, FVC ani objętości plwociny [37]. Obecny stan dowodów nie uzasadnia rutynowego stosowania hipertonicznej soli u wszystkich chorych na rozstrzenie oskrzeli niezwiązane z mukowiscydozą. Możliwe, że część pacjentów z nasilonym zaleganiem wydzieliny odnosi indywidualną korzyść, ale wymaga to lepszego potwierdzenia w badaniach.
Polskie wybrzeże Bałtyku: Gdzie niskie zasolenie spotyka się z tradycją
Morze Bałtyckie stanowi terapeutyczny paradoks. Przy średnim zasoleniu powierzchniowym wynoszącym zaledwie 6–8 promili w jego południowej części właściwej – co stanowi około jedną piątą zasolenia otwartego oceanu – generuje ono znacznie mniej aerozolu solnego na każdą załamującą się falę niż Morze Północne, Morze Śródziemne czy Ocean Atlantycki [38]. Lewandowska i Falkowska (2013), pracujące w Instytucie Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, zmierzyły stężenia aerozolu z soli morskiej nad Gdynią i odnotowały wartości 2,0–12,2 µg/m³ na brzegu oraz 1,3–14,5 µg/m³ nad otwartym Basenem Gdańskim [12]. Podczas epizodów adwekcji morskiej (wiatrów od morza), NaCl mogło stanowić do 46,5% stężenia pyłu zawieszonego PM₁₀. Wytwarzanie aerozolu morskiego rośnie wykładniczo przy prędkościach wiatru powyżej 5 m/s nad lądem i powyżej 3 m/s nad morzem, a bryzy morskie służą jako główny mechanizm transportu cząstek soli w głąb lądu [12]. Polska medycyna przybrzeżna rozwiązała to ograniczenie zasolenia w bardzo pomysłowy sposób: sześć oficjalnie uznanych uzdrowisk nadmorskich – Kołobrzeg, Świnoujście, Kamień Pomorski, Sopot, Ustka i Dąbki – uzupełnia naturalny aerozol morski stężoną solanką z lokalnych źródeł mineralnych i tężni solankowych [39][40].
Kołobrzeg, największy w Polsce kurort uzdrowiskowy z 34 obiektami sanatoryjnymi, czerpie z 14 aktywnych źródeł solankowych z głębokości 45–250 metrów, wydobywając wodę mineralną chlorkowo-sodową o stężeniu do 60 g/l – co stanowi niemal dwukrotność zasolenia otwartego oceanu – wzbogaconą w jod, brom, wapń, fosfor, lit i stront [40][41]. Polskie, udokumentowane tężnie solankowe reprezentują być może najbardziej eleganckie rozwiązanie inżynieryjne problemu dawkowania aerozolu.
W Ciechocinku, w największym w Europie kompleksie tężni – trzech budowlach o łącznej długości 1741,5 metra, wzniesionych w latach 1824-1859 – solanka spływa po gałązkach tarniny, generując drobną mgłę mineralnego aerozolu w okolicy [42]. Badania przeprowadzone przez Burkowską-But i wsp. wykazały, że liczba bakterii w pobliżu tężni w Ciechocinku była czterokrotnie niższa niż w centrum miasta, co potwierdza antybakteryjne właściwości powietrza nasyconego solą [42].
Polski system lecznictwa uzdrowiskowego funkcjonuje w ramach formalnych regulacji prawnych ustanowionych przez Ustawę z 2005 roku o lecznictwie uzdrowiskowym. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) pokrywa koszty 21-dniowych pobytów w sanatorium dla dorosłych i 27-dniowych dla dzieci w uznanych kurortach nadmorskich, na podstawie skierowania od lekarza i zatwierdzenia przez specjalistę balneoklimatologii i medycyny fizykalnej [43].
Wszystkie sześć nadmorskich uzdrowisk podaje pulmonologię jako uznany kierunek terapeutyczny. Tradycja „wyjazdów nad morze” w celach zdrowotnych jest głęboko zakorzeniona w polskiej kulturze medycznej. Polskie podręczniki medyczne (Kasprzak i Mańkowska, Fizykoterapia, medycyna uzdrowiskowa i SPA, PZWL, 2010) kategoryzują klimat morski jako „silnie bodźcowy”, charakteryzujący się wysoką wilgotnością (~80%), bogatym aerozolem solnym i jodowym oraz stałą ekspozycją na wiatr, która trenuje układy termoregulacyjne [44]. Tradycja ta czerpie bezpośrednio z niemieckich ram Klimatherapie, spuścizny okresu przedwojennego, kiedy to miasta takie jak Kołobrzeg (wówczas Kolberg) i Świnoujście (Swinemünde) były uznanymi niemieckimi kurortami morskimi [4].
Od Morza Martwego do australijskiego surfingu: Globalna geografia uzdrawiającego powietrza
Morze Martwe pozostaje złotym standardem
Żadne miejsce na Ziemi nie zostało poddane bardziej rygorystycznym badaniom nad klimatoterapią niż Morze Martwe, położone 410 metrów poniżej poziomu morza w Rowie Jordanu (Rów Syryjsko-Afrykański). Jego unikalny profil terapeutyczny wynika z wielu synergicznych czynników: najwyższe ciśnienie barometryczne na planecie (~800 mmHg) zapewnia o około 8% wyższe ciśnienie cząstkowe tlenu; dodatkowe 400 metrów atmosfery filtruje szkodliwe krótkofalowe promieniowanie UVB, jednocześnie przepuszczając długości fal terapeutycznych; powietrze zawiera niezwykle niską liczbę alergenów i jest wzbogacone bromem (naturalnym środkiem uspokajającym) oraz magnezem; z kolei hiper-zasolona woda (330 g/L) stanowi niezrównaną kąpiel mineralną [29][45]. Kramer i wsp. (1998) zbadali 11 pacjentów z POChP przeniesionych z Jerozolimy (800 m n.p.m.) nad Morze Martwe na 3 tygodnie, dokumentując znaczny wzrost PaO₂ i SaO₂, wydłużenie dystansu w 6-minutowym teście marszu i poprawę jakości życia [46]. W przypadku pacjentów z CF, Falk i wsp. donosili o poprawie FEV₁, saturacji tlenem i przyroście masy ciała po 3-tygodniowych pobytach, przy braku incydentów zakażeń krzyżowych [47]. Mieszkańcy kibuców nad Morzem Martwym wykazują znacznie wyższe wyniki wskaźników jakości życia związanej ze zdrowiem w porównaniu z populacjami w głębi lądu na większych wysokościach [48]. Terapeutyczne zalety Morza Martwego wynikają z konstelacji czynników, których nie można powielić w żadnym innym przybrzeżnym miejscu – jest to w mniejszym stopniu model terapii aerozolem morskim, a w większym unikalny fenomen geofizyczny.
Morze Śródziemne i Atlantyk oferują bardziej tradycję niż badania
Francuska talasoterapia, skoncentrowana w Bretanii i uregulowana przez dr. Josepha La Bonnardière’a (który w 1865 r. ukuł termin thalassothérapie), działa poprzez około 50 akredytowanych ośrodków ze standaryzowanymi protokołami 8–12 dniowego leczenia [4][49]. Ośrodki te łączą kąpiele w wodzie morskiej, okłady z błota morskiego i wodorostów oraz inhalacje z aerozolu, z obowiązkowymi comiesięcznymi testami bakteriologicznymi. Jednakże w przeglądzie systematycznym z 2021 r. stwierdzono, że skuteczność kliniczna talasoterapii była testowana głównie w odniesieniu do chorób skóry i schorzeń reumatycznych, a w odniesieniu do dróg oddechowych dowody pozostają ograniczone [50]. Wyspy Kanaryjskie, od dawna promowane jako klimat uzdrawiający układ oddechowy i historycznie refundowane przez niemieckie ubezpieczenie zdrowotne w ramach tzw. Klimakuren, stanowią opowieść ku przestrodze. Pomimo ich subtropikalnej stabilności i napędzanego pasatami morskiego aerozolu, European Community Respiratory Health Survey wykazało tam paradoksalnie wysoką częstość występowania astmy: świszczący oddech u 25,3% dorosłych i atopią u 40,6%, co prawdopodobnie można przypisać całorocznej wilgotności sprzyjającej roztoczom kurzu domowego oraz okresowym burzom pyłowym znad Sahary (zjawisko zjawiska Calima), które zwiększają liczbę przyjęć do szpitali z przyczyn oddechowych o 22,6% [51][52].
Australijskie badania pionierskie na froncie molekularnym
Najbardziej ekscytujące, najnowsze dane naukowe na temat wpływu aerozolu morskiego na zdrowie pochodzą z belgijskich i australijskich grup badawczych. Asselman i wsp. (2019) poddali ekspozycji ludzkie komórki nabłonka płuc na działanie naturalnego aerozolu morskiego zebranego na belgijskim wybrzeżu, wykazując przy fizjologicznie stężeniach obniżenie (downregulację) aktywności szlaku sygnałowego mTOR – głównego regulatora stanu zapalnego i wzrostu komórek [53]. Kolejne badania z 2024 r. wykazały, że SSA aktywuje receptory Toll-podobne TLR4 i TLR2/6, co wskazuje, że aerozol działa jako stymulant immunologiczny [10]. Chociaż badania te mają charakter komórkowy, a nie kliniczny, dostarczają pierwszych mechanizmów molekularnych wyjaśniających, dlaczego bliskość wybrzeża koreluje z lepszymi wynikami zdrowotnymi w wielu dużych badaniach epidemiologicznych (badanie SOPHIE/SOPHIA, 15 krajów, n=14 702: mieszkanie bliżej wybrzeża wiąże się z lepszym subiektywnym stanem zdrowia) [54].
Podziemna sól: Od Wieliczki po światowe jaskinie
Związek pomiędzy naturalnym aerozolem morskim, sztucznymi grotami solnymi i podziemnymi kopalniami soli dotyczy współdzielonego mechanizmu działania, jednak diametralnie różnych dowodów. Wszystkie te trzy środowiska dostarczają cząstki NaCl do dróg oddechowych, ale w zupełnie różnych stężeniach i formach składu.
Kopalnia Soli w Wieliczce, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i działająca nieprzerwanie od XIII wieku, zapoczątkowała nowoczesną speleoterapię, gdy prof. Mieczysław Skulimowski został lekarzem kopalni w 1958 roku i zaobserwował doskonałe zdrowie układu oddechowego pracujących tam górników [55]. Podziemny mikroklimat na głębokości 135 metrów utrzymuje stałą temperaturę 14–17°C, wilgotność ok. 75–80% i stężenie NaCl w powietrzu dziesięciokrotnie wyższe niż na polskim wybrzeżu – wynoszące w przybliżeniu 24 mg/m³ [55][56]. Od 1964 roku, kiedy w Wieliczce otwarto pierwsze na świecie podziemne uzdrowisko, leczy się tam pacjentów z astmą oskrzelową, POChP, przewlekłym zapaleniem zatok oraz mukowiscydozą. Badanie na modelu mysim przeprowadzone przez Zająca i wsp. (2020) dostarczyło bardzo przekonującego wsparcia mechanistycznego: inhalacje solanką z Wieliczki skutecznie zmniejszyły nadreaktywność dróg oddechowych, nacieki komórek zapalnych oraz poziom cytokin prozapalnych (IL-1α, IL-1β, IL-6), podnosząc równocześnie poziom przeciwzapalnej interleukiny-10 (IL-10) [58]. Zwykła woda i standardowa sól fizjologiczna nie wywołały takich efektów, co sugeruje, że to właśnie mineralna złożoność wielickiej solanki – a nie tylko sam chlorek sodu (NaCl) – ma tak istotne znaczenie terapeutyczne.
Sztuczne groty solne (wykorzystujące haloterapię), bazujące na halogeneratorach do mielenia NaCl o czystości farmaceutycznej na cząsteczki 1–5 µm do uzyskania stężenia 0,5–9 mg/m³, zyskały dużą popularność na całym świecie [59]. Przegląd Cochrane dotyczący speleoterapii w astmie (Beamon i wsp., 2001) odnotował zaledwie trzy kontrolowane badania (n=124 dzieci) i zakończył się konkluzją, że dostępne dotychczas dowody nie pozwalają na wyciągnięcie rzetelnych wniosków [32]. Chervinskaya i Zilber (1995) leczyli 124 pacjentów z różnymi chorobami układu oddechowego w trakcie 10–20 codziennych, godzinnych sesji, donosząc o poprawie stanu klinicznego i spadku oporu w oskrzelach; badanie jednak nie charakteryzowało się rygorystycznym zaślepieniem [60].
Zasadnicza różnica polega na tym: naturalne kopalnie soli i środowiska nadmorskie dostarczają niezwykle złożonych aerozoli mineralnych w towarzystwie NaCl – magnezu, wapnia, potasu, bromu, jodu, a w przypadku aerozoli morskich także biologicznie czynnych związków organicznych – uwalnianych w wolnym od alergenów i bakteriologicznie czystym powietrzu. Z kolei sztuczne komnaty solne w kontrolowanym środowisku miejskim dostarczają wyłącznie farmaceutyczny chlorek sodu (NaCl). Kwestia tego, czy różnica w tym składzie przekłada się na konkretne znaczenie kliniczne, nie została w pełni zbadana, ale wyniki na modelu mysim z wykorzystaniem wielickiej solanki silnie sugerują, że jednak tak jest [58].
Co dowody mówią nam o planowaniu terapeutycznego pobytu nad morzem
Przełożenie wyników badań naukowych na praktyczne zalecenia kliniczne wymaga uświadomienia sobie ogromnej przepaści między twardymi dowodami dla hipertonicznej soli fizjologicznej podawanej w nebulizatorze a efektywnością ekspozycji na naturalny morski aerozol solny. Żadne dotychczasowe randomizowane badanie kontrolowane nie porównało w sposób poprawny metodologicznie pobytu nad morzem z odpowiednią grupą kontrolną w przypadku jakiejkolwiek choroby układu oddechowego. Poniższe zalecenia stanowią próbę syntezy najlepszych dostępnych danych obserwacyjnych, fizyki aerozoli oraz standardowej tradycji klinicznej.
- Czas trwania: Jest to kwestia najczęściej poruszana w literaturze europejskiej. W niemieckiej i polskiej medycynie uzdrowiskowej 3 do 4 tygodni stanowi standard terapeutyczny. Węgierskie badanie nad trzytygodniową klimatoterapią górską u chorych z astmą i POChP wykazało poprawę wskaźnika FEV₁/VC z 87,6% do 91,3% (p<0,05) oraz zmniejszone zapotrzebowanie na sterydy u 94% pacjentów po upływie miesiąca. Przegląd systematyczny Schuh (2009) udowodnił, że 4–6 tygodniowe pobyty na średnich wysokościach górskich lub nad morzem przynosiły w chorobach atopowych efekty utrzymujące się do 12 miesięcy. Tydzień to absolutne minimum; po dwóch tygodniach widoczna staje się mierzalna poprawa kliniczna, jednak optymalnym okresem pozwalającym na osiągnięcie trwałych korzyści są trzy do czterech tygodni.
- Bliskość linii brzegowej: Odległość od wody w kluczowy sposób determinuje stopień ekspozycji na aerozol. Głównym jego źródłem jest strefa przyboju, a stężenie substancji w powietrzu gwałtownie spada w miarę oddalania się w głąb lądu. Tedeschi i wsp. (2017) wykazali, że choć podczas silnych wiatrów aerozole te mogą docierać na odległość do 30 km od brzegu, to w typowych warunkach przebywanie w promieniu 500 metrów od linii wody zapewnia odpowiednią ekspozycję terapeutyczną. W odległości przekraczającej 1 kilometr w głąb lądu ładunek terapeutyczny aerozolu drastycznie maleje.
- Pora roku (sezonowość): Wybór terminu wymaga pewnych kompromisów. Stężenie morskiego aerozolu solnego osiąga najwyższe wartości jesienią i zimą ze względu na większą dynamikę pogodową i wyższe prędkości wiatru. Pomiary na stacji Mace Head w Irlandii wykazały niemal czterokrotny sezonowy wzrost zagęszczenia aerozoli między latem a zimą. Z kolei lato oferuje inne atuty: możliwość helioterapii (ekspozycji na promienie słoneczne), wyższe temperatury sprzyjające aktywności na świeżym powietrzu oraz niższe stężenie pyłków u wybrzeży. Dla pacjentów, którym zależy na maksymalnej dawce samego aerozolu solnego, najlepsze będą jesienne sztormy i zima. Osoby poszukujące kompleksowych korzyści z talasoterapii powinny wybierać pobyty letnie.
- Warunki falowania: Charakter fal uderzających o brzeg ma nierzadko większe znaczenie niż lokalna prędkość wiatru. Badania Zhou i wsp. (2025) niosą istotną wskazówkę praktyczną: fale martwe (tzw. martwy rozkoł) napływające z odległych sztormów na otwarte wybrzeża (np. Atlantyku czy Morza Północnego) generują terapeutyczny aerozol niezależnie od lokalnych wiatrów, nawet w całkowicie bezwietrzne dni. Spacery tuż przy strefie przyboju w czasie aktywnego falowania maksymalizują wchłanianie morskiego aerozolu.
- Kwestie bezpieczeństwa: Pacjenci z nadreaktywnością dróg oddechowych powinni zawsze nosić przy sobie doraźne leki rozkurczające oskrzela (bronchodilatatory). Należy pamiętać, że nawet naturalny aerozol morski może wywołać skurcz oskrzeli u wrażliwych osób – ten sam mechanizm osmotyczny, który wspomaga oczyszczanie płuc w mukowiscydozie, może prowokować zwężenie dróg oddechowych w niestabilnej astmie. W badaniach klinicznych przed podaniem hipertonicznej soli fizjologicznej premedykacja lekiem rozszerzającym oskrzela jest zresztą obowiązkowa. Do innych przeciwwskazań do wyjazdów leczniczych należą m.in.: aktywna gruźlica płuc, ostre zapalenie płuc, ciężkie i niekontrolowane choroby układu krążenia oraz nieleczona nadczynność tarczycy (ze względu na dużą podaż jodu w powietrzu morskim). Pierwsza ekspozycja powinna być stopniowa, a pacjenci z ciężkimi postaciami chorób przewlekłych muszą bezwzględnie skonsultować plany wyjazdowe ze swoim lekarzem pulmonologiem.
Dwa wieki europejskich kuracji morskich ukształtowały współczesną medycynę oddechową
Linia rozwojowa łącząca starożytną talasoterapię ze współczesną nebulizowaną solą fizjologiczną jest krótsza, niż mogłoby się wydawać. Dr Richard Russell opublikował w 1750 roku wpływową rozprawę, w której zauważył, że angielscy rybacy uporczywego kaszlu i dolegliwości nieżytowych, co zapoczątkowało brytyjski ruch zdrowotny związany z pobytem nad morzem i przekształciło Brighton z wioski rybackiej w ośrodek medyczny [4][49].
Pierwszy niemiecki zakład kąpieli morskich otwarto w Doberan nad Bałtykiem w 1794 roku; Norderney nad Morzem Północnym dołączyło w 1797 roku i pozostaje najstarszym oficjalnie uznanym niemieckim Seeheilbad [65].
We Francji pierwszy ośrodek kąpieli w podgrzewanej wodzie morskiej otwarto w Dieppe w 1822 roku, a w 1865 roku La Bonnardière ukuł termin «talasoterapia», który na trwałe wszedł do użycia [49].
Niemiecka tradycja Klimatherapie sformalizowała stojącą za tym naukę. Seeklinik Norderney, położona na terenie wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO Morza Wattowego, rozróżnia Schonfaktoren (czynniki ochronne: powietrze ubogie w alergeny, aerozol nasycony solą nawilżający drogi oddechowe) oraz Reizfaktoren (czynniki bodźcowe: stały wiatr trenujący termoregulację, niskie temperatury wzmacniające odporność) [62][65]. Niemieckie fundusze ubezpieczenia zdrowotnego finansują pobyty w ramach terapii klimatycznej w certyfikowanych klinikach uzdrowiskowych nad Morzem Północnym i Bałtykiem.
Polska tradycja balneologiczna sięga XVI-wiecznego lekarza Wojciecha Oczki, uznawanego za pioniera polskiej balneologii [44]. Współczesny system lecznictwa uzdrowiskowego finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia należy do najbardziej zinstytucjonalizowanych modeli terapii klimatycznej w Europie. Leczenie odbywa się na podstawie skierowania lekarskiego i może być realizowane w trybie ambulatoryjnym lub stacjonarnym w szpitalach uzdrowiskowych i sanatoriach uzdrowiskowych. Standardowy pobyt w szpitalu uzdrowiskowym trwa 21 dni i jest finansowany ze środków publicznych, natomiast w przypadku dzieci wynosi 27 dni. Pobyt w sanatorium uzdrowiskowym również trwa 21 dni; dla dzieci jest bezpłatny, natomiast osoby dorosłe ponoszą częściową odpłatność za zakwaterowanie i wyżywienie. W ramach rehabilitacji uzdrowiskowej pobyt w szpitalu uzdrowiskowym trwa 28 dni i jest w pełni finansowany, natomiast rehabilitacja w sanatorium uzdrowiskowym trwa 28 dni i jest częściowo odpłatna. Możliwe jest również leczenie ambulatoryjne w uzdrowisku, które trwa od 6 do 18 dni [43].
Program leczenia uzdrowiskowego obejmuje zintegrowany zestaw metod wykorzystujących naturalne czynniki środowiskowe, w tym aeroterapię, helioterapię, talasoterapię lub klimatoterapię, terenoterapię, inhalacje solankowe oraz stopniowany wysiłek fizyczny prowadzony w ramach rehabilitacji oddechowej. Model ten pozostaje w wyraźnym kontraście do systemu anglosaskiego, w którym terapia klimatem morskim nie zajmuje formalnego miejsca w wytycznych leczenia chorób układu oddechowego.
European Respiratory Society nie wydało szczegółowych wytycznych dotyczących talasoterapii ani morskiej klimatoterapii, koncentrując się zamiast tego na normach jakości powietrza i adaptacji do zmian klimatu. Jednak koncepcja „nature prescribing”, obejmująca także blue spaces – spacery nad wodą, pływanie, żeglowanie – dla pacjentów z chorobami układu oddechowego zyskała instytucjonalne uznanie, co stanowi ostrożne przyznanie, że środowiska nadmorskie mogą oferować korzyści zdrowotne wykraczające poza to, co uchwycono w randomizowanych badaniach kontrolowanych [54].
Wniosek: Co morze czy ocean oferuje, a czego nie może zastąpić
Terapeutyczny potencjał morskiego aerozolu solnego opiera się na solidnych podstawach mechanistycznych. Osmotyczne nawodnienie powierzchni dróg oddechowych, zwiększenie klirensu śluzowo-rzęskowego, poprawa reologii śluzu oraz wyłaniające się dowody na immunomodulację za pośrednictwem biologicznych substancji morskich łącznie wyjaśniają, dlaczego ekspozycja na powietrze nadmorskie wiązała się z korzyściami oddechowymi przez wieki i w różnych kulturach. Konkretnie w przypadku mukowiscydozy (CF), przełożenie tego mechanizmu na nebulizowaną hipertoniczną sól stanowi jedną z najbardziej udanych historii przekładu odkryć laboratoryjnych na praktykę kliniczną (bench-to-bedside) w medycynie układu oddechowego – metodę leczenia, która kosztuje grosze, zmniejsza liczbę zaostrzeń o ponad połowę [1] i została przyjęta na całym świecie. Mimo to dowody na naturalną ekspozycję na morski aerozol – w przeciwieństwie do klinicznej nebulizacji – pozostają w dużej mierze obserwacyjne i tradycyjne. Najsilniejsze dowody przemawiają za irygacjami solankowymi w przewlekłym zapaleniu zatok [3]. W przypadku astmy, POChP i rozstrzeni oskrzeli ani haloterapia, ani talasoterapia nie zostały jeszcze zwalidowane przez RCT o odpowiedniej mocy. Niemiecki przegląd systematyczny Schuha (2011) określił dowody dotyczące klimatoterapii Morza Północnego i Morza Bałtyckiego jako niepewne w porównaniu z lepiej udokumentowanym wpływem Morza Martwego [62]. Ta niepewność nie oznacza jednak braku skuteczności. Oznacza to jedynie, że odpowiednie badania nie zostały jeszcze przeprowadzone. Polskie i niemieckie tradycje przepisywania 3–4 tygodniowych pobytów nad morzem pacjentom ze schorzeniami układu oddechowego to nie tylko miejski folklor – to sprawdzone praktyki kliniczne poparte fizjologicznym rozumowaniem, wiekami ścisłej obserwacji i rosnącą bazą dowodów molekularnych [9][10][53]. Wyzwaniem dla kolejnego pokolenia badaczy zajmujących się układem oddechowym jest przeniesienie tego samego rygoru metodologicznego zastosowanego w badaniach nebulizowanej hipertonicznej soli w mukowiscydozie do znacznie szerszej kwestii: czy sam ocean lub morze może służyć jako urządzenie o właściwościach terapeutycznych. Do tego czasu pacjenci biorący głębokie oddechy w strefie przyboju prawdopodobnie wyświadczają sobie cenną przysługę – robią to po prostu przed wyciągnięciem naukowych dowodów.
Bibliografia
[1] Elkins MR, Robinson M, Rose BR, et al. A controlled trial of long-term inhaled hypertonic saline in patients with cystic fibrosis. N Engl J Med. 2006;354(3):229–240. doi:10.1056/NEJMoa043900 [2] Mogayzel PJ Jr, Naureckas ET, Robinson KA, et al. Cystic fibrosis pulmonary guidelines: chronic medications for maintenance of lung health. Am J Respir Crit Care Med. 2013;187(7):680–689. doi:10.1164/rccm.201207-1160OE [3] Head K, Snidvongs K, Glew S, et al. Saline irrigation for allergic rhinitis. Cochrane Database Syst Rev. 2018;6:CD012597. doi:10.1002/14651858.CD012597.pub2 [4] de la Bonnardière J. Cytowane w: Charlier RH, Chaineux M-CP. The healing sea: a sustainable coastal ocean resource: thalassotherapy. J Coast Res. 2009;25(4):838–856. [5] Bertram TH, Cochran RE, Grassian VH, Stone EA. Sea spray aerosol chemical composition: elemental and molecular mimics for laboratory studies of heterogeneous and multiphase reactions. Chem Soc Rev. 2018;47:2374–2400. doi:10.1039/C7CS00008A [6] Lewis ER, Schwartz SE. Sea Salt Aerosol Production: Mechanisms, Methods, Measurements, and Models. Geophysical Monograph Series, Vol. 152. Washington, DC: American Geophysical Union; 2004. [7] Laube BL, Janssens HM, de Jongh FHC, et al. What the pulmonary specialist should know about the new inhalation therapies. Eur Respir J. 2011;37(6):1308–1331. doi:10.1183/09031936.00166410 [8] Cochran RE, Laskina O, Jayarathne T, et al. Analysis of organic anionic surfactants in fine and coarse fractions of freshly emitted sea spray aerosol. Environ Sci Technol. 2016;50(5):2477–2486. doi:10.1021/acs.est.5b04053; Hasenecz ES, et al. Sea spray aerosols contain the major component of human lung surfactant. Environ Sci Technol. 2020;54(8):4772–4779. [9] Asselman J, De Maesschalck C, Bulteel L, et al. Exploring seasonal dynamics of sea spray aerosol bioactivity: insights into molecular effects on human bronchial epithelial cells. Environ Int. 2025;195:109186. doi:10.1016/j.envint.2025.109186 [10] Asselman J, Bulteel L, Baert JM, et al. The immunostimulatory activity of sea spray aerosols: bacteria and endotoxins activate TLR4, TLR2/6, NF-κB and IRF in human cells. Sci Total Environ. 2024;946:174230. doi:10.1016/j.scitotenv.2024.174230 [11] Zhou S, Beaupre S, Lee C, et al. Sea spray aerosol research highlights fundamental differences between shorelines and open oceans. Sci Adv. 2025;11:eadq5765. [12] Lewandowska AU, Falkowska LM. Sea salt in aerosols over the southern Baltic. Part 1. The generation and transportation of marine particles. Oceanologia. 2013;55(2):279–298. doi:10.5697/oc.55-2.279 [13] Boucher RC. Airway surface dehydration in cystic fibrosis: pathogenesis and therapy. Annu Rev Med. 2007;58:157–170. [14] Tarran R, Grubb BR, Parsons D, et al. The CF salt controversy: in vivo observations and therapeutic approaches. Mol Cell. 2001;8(1):149–158. Zobacz także: Elborn JS. Cystic fibrosis. Lancet. 2016;388(10059):2519–2531. [15] Donaldson SH, Bennett WD, Zeman KL, Knowles MR, Tarran R, Boucher RC. Mucus clearance and lung function in cystic fibrosis with hypertonic saline. N Engl J Med. 2006;354(3):241–250. doi:10.1056/NEJMoa043891 [16] Joo NS, Cho HJ, Khansaheb M, Wine JJ. Nebulized hypertonic saline triggers nervous system-mediated active liquid secretion in cystic fibrosis swine trachea. Sci Rep. 2019;9:540. doi:10.1038/s41598-018-36695-4 [17] ABC7 Los Angeles. Researchers find that the ocean has a beneficial effect for cystic fibrosis patients. Opublikowano w 2007. Dostęp 2025. [18] Dwyer TJ, Daviskas E, Engel L, et al. Saline at lower tonicity in cystic fibrosis (SALTI-CF) trial. Eur Respir J. 2023;62(1):2100960. doi:10.1183/13993003.00960-2021 [19] Robinson M, Hemming AL, Regnis JA, et al. Effect of increasing doses of hypertonic saline on mucociliary clearance in patients with cystic fibrosis. Thorax. 1997;52(10):900–903. [20] Ratjen F, Davis SD, Stanojevic S, et al. Inhaled hypertonic saline in preschool children with cystic fibrosis (SHIP): a multicentre, randomised, double-blind, placebo-controlled trial. Lancet Respir Med. 2019;7(9):802–809. doi:10.1016/S2213-2600(19)30187-0 [21] Stahl M, Wielpütz MO, Graeber SY, et al. Preventive inhalation of hypertonic saline in infants with cystic fibrosis (PRESIS): a randomized, double-blind, controlled study. Am J Respir Crit Care Med. 2019;199(10):1238–1248. [22] Schiavi E, Pettoello-Mantovani M, Meoli A, et al. Hypertonic saline in people with cystic fibrosis: review of comparative studies and clinical practice. Ital J Pediatr. 2021;47:168. doi:10.1186/s13052-021-01117-1 [23] Sonneveld N, Stanojevic S, Engel L, et al. Discontinuation versus continuation of hypertonic saline or dornase alfa in modulator treated people with cystic fibrosis (SIMPLIFY). Lancet Respir Med. 2023;11(4):329–340. [24] Wark P, McDonald VM. Nebulised hypertonic saline for cystic fibrosis. Cochrane Database Syst Rev. 2018;9:CD001506. doi:10.1002/14651858.CD001506.pub4 [25] Liu L, Pan M, Li Y, Tan G, Yang Y. Efficacy of nasal irrigation with hypertonic saline on chronic rhinosinusitis: systematic review and meta-analysis. Braz J Otorhinolaryngol. 2020;86(5):639–646. [26] Friedman M, Hamilton C, Gode S, et al. Dead Sea salt irrigations vs saline irrigations with nasal steroids for symptomatic treatment of chronic rhinosinusitis: a randomized, double-blind study. Int Forum Allergy Rhinol. 2012;2(3):252–257. [27] Bar-Yoseph R, Kugelman N, Livnat G, et al. Halotherapy as asthma treatment in children: a randomized, controlled, prospective pilot study. Pediatr Pulmonol. 2017;52(5):580–587. doi:10.1002/ppul.23621 [28] Sandell J, Kaisa H, Priha E, et al. Salt chamber treatment is ineffective in treating eosinophilic inflammation in asthma. Allergy. 2013;68(Suppl 97):574. [abstrakt] [29] Abinader BF. Dead Sea climatotherapy. W: Amirav I, Newhouse MT, red. Aerosol Medicine and Therapy. CRC Press; 2021. [30] Harari M, Barzillai R. Long term beneficial effect of Dead Sea climatotherapy in the management of asthma. Isr Med Assoc J. 1998;2:2–5. [31] Crisan-Dabija R, Sandu IG, Popa IV, et al. Halotherapy–an ancient natural ally in the management of asthma: a comprehensive review. Healthcare. 2021;9(11):1604. doi:10.3390/healthcare9111604 [32] Beamon SP, Falkenbach A, Fainburg G, Linde K. Speleotherapy for asthma. Cochrane Database Syst Rev. 2001;(2):CD001741. doi:10.1002/14651858.CD001741 [33] Rashleigh R, Smith SMS, Roberts NJ. A review of halotherapy for chronic obstructive pulmonary disease. Int J Chron Obstruct Pulmon Dis. 2014;9:239–246. doi:10.2147/COPD.S57511 [34] Bennett WD, Henderson AG, Ceppe A, et al. Effect of hypertonic saline on mucociliary clearance and clinical outcomes in chronic bronchitis. ERJ Open Res. 2020;6(3):00269-2020. doi:10.1183/23120541.00269-2020 [35] Kellett F, Robert NM. Nebulised 7% hypertonic saline improves lung function and quality of life in bronchiectasis. Respir Med. 2011;105(12):1831–1835. doi:10.1016/j.rmed.2011.07.019 [36] Bradley JM, Ringholz FC, Elborn JS, et al. Hypertonic saline or carbocisteine in bronchiectasis (CLEAR). N Engl J Med. 2025;392(7):651–662. doi:10.1056/NEJMoa2510095 [37] Xie J, Zhang J, Sun G. The efficacy of inhaled hypertonic saline for bronchiectasis: a meta-analysis of randomized controlled studies. Am J Emerg Med. 2021;43:37–42. doi:10.1016/j.ajem.2020.09.065 [38] Copernicus Marine Environment Monitoring Service (CMEMS). Baltic Sea salinity data product. Dostęp 2025. https://marine.copernicus.eu/ [39] Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Leczenie uzdrowiskowe. https://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/leczenie-uzdrowiskowe1/. Dostęp 2025. [40] Sanatoriums.com. Kołobrzeg–Spa Treatment in Hotels–Poland. https://www.sanatoriums.com/en/kolobrzeg/treatment. Dostęp 2025. [41] Poland Travel. Kołobrzeg. Polish Tourism Organisation. https://www.poland.travel/en/kolobrzeg/. Dostęp 2025. [42] Tężnia solankowa [przegląd historyczny]. W: Encyklopedia PWN. Zobacz także: Burkowska-But A, Kalwasińska A, Brzezińska MS. Bacterial counts near graduation towers in Ciechocinek, Poland. Aerobiologia. 2014;30(4):453–461. [43] Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych. Dz.U. 2005 nr 167 poz. 1399. [44] Kasprzak W, Mańkowska A. Fizykoterapia, medycyna uzdrowiskowa i SPA. Warszawa: PZWL; 2010. [45] Ablin JN, Hauser W, Engel A. Dead Sea climatotherapy. W: Bauer J, Strauss-Blasche G, red. Health Resort Medicine. Wiedeń: Springer; 2012. [46] Kramer MR, Springer C, Berkman N, et al. Rehabilitation of hypoxemic patients with COPD at low altitude at the Dead Sea, the lowest place on earth. Chest. 1998;113(3):571–575. [47] Falk B, Nini A, Guth N, et al. Improved pulmonary function in cystic fibrosis patients following Dead Sea climatotherapy. J Aerosol Med. 2006;19:80–88. [Cytowane w źródłach wtórnych] [48] Ablin JN, Goldstein Z, Goor-Aryeh I, et al. Quality of life at the Dead Sea region: the lower the better? An observational study. Health Qual Life Outcomes. 2011;9:38. doi:10.1186/1477-7525-9-38 [49] de la Haye R. The historical-scientific foundations of thalassotherapy: state of the art. Med Clin Thermalisme. 2008;58:24–32. PubMed ID: 18265720. [50] Vianna GSP, Thalassotherapy Health Benefits of Sea Water, Climate and Marine Environment: A Narrative Review. J Mar Sci Eng. 2021;9(12):1365. [51] Acosta Fernandez O, Quintero E, Garcia-Marcos L, et al. High prevalence of asthma symptoms in the Canary Islands: climatic influence? J Asthma. 2005;42(6):507–511. [52] López-Villarrubia E, Ballester F, Iñiguez C, et al. Do Saharan dust days carry a risk of hospitalization from respiratory diseases for citizens of the Canary Islands (Spain)? Environ Res. 2022;213:113589. doi:10.1016/j.envres.2022.113589 [53] Asselman J, De Maesschalck C, Bulteel L, et al. Positive human health effects of sea spray aerosols: molecular evidence from exposed lung cell lines. bioRxiv. 2018:397141v2. Opublikowane w Sci Rep. 2019. [54] Grellier J, White MP, Albin M, et al. Coastal proximity and visits are associated with better health but may not buffer health inequalities. Commun Earth Environ. 2023;4:336. doi:10.1038/s43247-023-00818-1 [55] Skulimowski M. [The treatment of bronchial asthma in the underground chambers of Wieliczka Salt Mine]. Pol Tyg Lek. 1965;20(40):1518–1519. [W języku polskim] [56] Kopalnia Soli „Wieliczka” – Uzdrowisko. Oficjalne informacje turystyczne. https://wieliczka.polturizm.eu/. Dostęp 2025. [57] Fraczek K, Gorny RL. Bioaerosols of subterraneotherapy chambers at salt mine health resort. Aerobiologia. 2013;29(4):525–536. doi:10.1007/s10453-013-9301-2 [58] Zając J, Chmiel J, Rybiński H, et al. Inhalations with brine solution from the ‘Wieliczka’ Salt Mine diminish airway hyperreactivity and inflammation in a murine model of non-atopic asthma. Int J Mol Sci. 2020;21(13):4638. doi:10.3390/ijms21134638 [59] Chervinskaya AV. Halotherapy in controlled salt chamber microclimate for recovering medicine. Balneol Pol. 2007;2:142–148. [60] Chervinskaya AV, Zilber NA. Halotherapy for treatment of respiratory diseases. J Aerosol Med. 1995;8(3):221–232. [61] Németh P, Sárkány Á, Kovács N. The effect of complex climate therapy on rehabilitation results of elderly asthmatic and COPD patients. Eur J Integr Med. 2019;25:78–82. doi:10.1016/j.eujim.2018.11.009 [62] Schuh A. Evidence-based acute and long-lasting effects of climatotherapy in moderate altitudes and on the seaside. Dtsch Med Wochenschr. 2011;136(4):135–139. doi:10.1055/s-0031-1272488 [63] Tedeschi RG, de Leeuw G, Schobesberger S. Study of the atmospheric transport of sea-spray aerosols in a coastal zone using a high-resolution model. Atmosphere. 2024;15(6):702. [64] O’Dowd CD, Smith MH, Consterdine IE, Lowe JA. Marine aerosol, sea-salt, and the marine sulphur cycle: a short review. Atmos Environ. 1997;31(1):73–80. [65] Schuh A. Klimatherapie. W: Bühring M, Kemper FH, red. Naturheilverfahren und Unkonventionelle Medizinische Richtungen. Berlin: Springer; 2003:s. 44-1–44-20.




