Kieszonkowy spirometr Polaków może ułatwić życie osób z mukowiscydozą

Autor
Oddech Życia

Być może za jakiś czas osoby z astmą, mukowiscydozą czy POChP będą miały o wiele łatwiejszy dostęp do spirometrów, urządzeń, które dziś służą głównie pulmonologom w diagnostyce i monitorowaniu chorób płuc. Polscy innowatorzy ze spółki HealthUp pracują nad MySpiroo – niedrogim, przenośnym spirometrem zarządzanym przez aplikację na smartfonie. Dane z urządzenia do aplikacji można przesyłać przez Bluetooth. Ta z kolei pokazuje wyniki pomiarów, gromadzi historię badań i pozwala na łatwe ich przeszukiwanie i porównywanie.

„Chcemy dać możliwość robienia pomiarów spirometrycznych np. pielęgniarce albo lekarzowi, którzy przyjadą do pacjenta na wizytę domową. Albo ośrodkom, które spirometrów nie mają. Z urządzenia docelowo korzystać będą mogli również samodzielnie pacjenci” – wyjaśnił w rozmowie z PAP jeden z założycieli spółki HealthUp, lekarz dr Łukasz Kołtowski.

Jak dodał drugi z założycieli HealthUp, Piotr Bajtała – tradycyjne spirometry to urządzenia spore i niezbyt poręczne. A w dodatku kosztują kilka tysięcy zł. Są więc na tyle drogie, że pacjenci nie są zainteresowani ich kupnem. „Tymczasem, MySpiroo ma być urządzeniem zdecydowanie tańszym – zakładamy, że jego cena będzie ok. 10 razy mniejsza niż tradycyjnych spirometrów” – wyraził nadzieję innowator. Dodał, że urządzenie będzie niewielkie (11 x 5,5 x 3,5 cm), porównywalne z iPhonem, więc będzie łatwo wrzucić je do plecaka i mieć je zawsze przy sobie.

Jak przypomniał dr Kołtowski, spirometr mierzy prędkość i objętość wydychanego powietrza. Pomiary te pozwalają określić, czy u danej osoby występują zaburzenia związane z zawężeniem oskrzeli albo ze zmniejszeniem objętości płuc. „Dzięki wyposażeniu MySpiroo w dodatkowe czujniki, będzie ono mogło być stosowane w diagnostyce pacjentów nie tylko z chorobami płuc. Pomoże odróżniać choroby dróg oddechowych od innych chorób, w których też występują duszności – ale nie pochodzenia płucnego (np. niewydolność serca) „ – powiedział rozmówca PAP.

Bajtała z kolei dodał, że urządzenie będzie się trochę różniło działaniem od tradycyjnych spirometrów. Dotąd spirometry były oparte o metody pomiarowe bazujące na pomiarach ciśnienia wydychanego powietrza albo np. analizie efektu Dopplera, metodach wrażliwych na czynniki środowiskowe. W MySpiroo tymczasem wykorzystywana będzie alternatywna metoda. Dodatkowo urządzenie w czasie pomiaru będzie też mierzyło puls oraz natlenienie krwi – parametry istotne w chorobach POChP i astmie czy chorobach serca. Aby wykonać pomiar wystarczy tylko umieścić palec na czujniku. Badanie wykonywane jest przy użyciu fal świetlnych.

Pacjenci z astmą wykonują spirometrię raz na rok, czasem parę lat, a ci z umiarkowaną lub ciężką – częściej – w zależności od wskazań lekarza. Mamy przesłanki, że w okresach zaostrzeń choroby monitorowanie obturacji oskrzeli pozwala szybciej wdrożyć właściwe leczenie i uzyskać poprawę. „Stąd gdyby pacjent miał w domu spirometr, mógłby sobie szybko sam wykonać pomiar w każdej chwili. Chcemy sprawdzić, czy potrafimy tak poprowadzić pacjenta, by on sam wykonywał prawidłowo badanie. Z doświadczenia wiemy, że pacjenci, którzy mają astmę, spirometrię robili już wiele razy i wykonują ją bardzo dobrze” – powiedział Kołtowski.

Porównał badanie z pomiarem ciśnienia. Pacjenci z nadciśnieniem dzięki powszechności ciśnieniomierzy mogą w każdej chwili – gdy np. gorzej się poczują – zmierzyć sobie ciśnienie i skontrolować swoje zdrowie. A z kolei spirometr może ułatwić życie chorym z astmą lub POChP.

Urządzenie nie będzie stawiało diagnozy ani interpretowało wyników. „Żeby mieć pewność – potrzebna będzie zawsze konsultacja z lekarzem – chociażby zdalna – np. za pomocą komunikatora” – zaznacza Kołtowski. Lekarz liczy jednak na to, że z czasem urządzenie będzie rozwijane i samo zanalizuje wyniki pomiaru i wskaże pacjentowi, co powinien zrobić.

MySpiroo jest na etapie działającego, zaawansowanego prototypu. W tym roku ma przejść badania kliniczne i otrzymać certyfikację, jako produkt medyczny. „Przed nami jeszcze długa droga” – podsumowuje dr Łukasz Kołtowski.

Innowatorzy ze spółki HealthUp pozyskali 4,3 mln zł w pierwszej rundzie finansowania na produkt MySpiroo z Joint Polish Investment Fund (JPIF). JPIF to efekt współpracy firm Adiuvo Management i BRAN Investments z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu BRIdge VC.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w ubiegłym roku alarmowała, że na astmę cierpi 300 mln ludzi na świecie, a za 15 lat ich liczba zwiększy się do 400 mln. W naszym kraju choruje prawdopodobnie około 4 mln osób, najwięcej zachorowań jest wśród dzieci do piątego roku życia.

Jeśli zaś chodzi o POChP, to z prognoz WHO wynika, że w 2020 r. POChP będzie trzecią przyczyną zgonów, po chorobach układu krążeniach i nowotworach. W 1990 r. była to szósta przyczyna zgonów. Jednym z jej głównych powodów poza zanieczyszczeniami powietrza jest narażenie na dym tytoniowy.

Dzięki uprzejmości: PAP – Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

Tagi:
· · · ·
Kategorie:
Technologia

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnień