Candida auris – światowy problem zdrowotny coraz bliżej Polski, przypadki zakażeń szpitalnych w UK

Autor
Oddech Życia

Drożdżak Candida auris najczęściej rozprzestrzenia się w szpitalach, przychodniach. Może infekować uszy, układ krwionośny oraz moczowy u ludzi. Pierwsze przypadki zakażeń tym grzybem odnotowano w 2009 roku w Japonii, w kolejnych latach także w Kolumbii, Korei Południowej, Indiach, Izraelu, Kuwejcie, Pakistanie, RPA, USA, Wenezueli i Wielkiej Brytanii

Szpitale w Wielkiej Brytanii odnotowały ponad 200 przypadków pacjentów skolonizowanych lub zarażonych grzybem Candida auris, z czego u 27 osób zakażenie miało ciężki przebieg.

Candida auris różni się od innych drożdżaków z rodzaju Candida w zdolności do utrzymywania się na powierzchniach szpitalnych i rozprzestrzeniania się między pacjentami, chociaż nie został jeszcze zidentyfikowany dokładny sposób transmisji. To co martwi najbardziej lekarzy i naukowców to lekooporność tego grzyba. W wielkiej Brytanii odnotowano przypadki zakażeń szczepami C. auris odpornymi na popularne i mocne leki przeciwgrzybicze, w tym na flukonazol.

„Nowy” drożdżak może być niebezpieczny zwłaszcza dla osób z obniżoną odpornością i przewlekle chorych np. z mukowiscydozą. Dlatego bardzo ważne jest przestrzegania zasad higieny przez personel medyczny i pacjentów. Do przenoszenia grzyba może dochodzić przez kontakt bezpośredni (np. uścisk dłoni), jak i poprzez odzież (fartuchy szpitalne) i zanieczyszczony sprzęt medyczny.

Kategorie:
Nauka

Komentarze

  • wcale nie coraz bliżej, on jest w Polsce, córka leczy się na niego kilka miesięcy, a tzw fachowcy w tej dziedzinie, lekarze, doktorzy, gastrolodzy, nawet o tym nie pomyślą, odsyłają pacjentów do psychiatrów, bo…. pacjent zmyśla dolegliwości 🙁 chorobę tą , która nawet nie ma nr statystycznego. więc w Polsce nie ma takiej choroby, zdiagnozował lekarz domowy, a Pan ordynator oddziału Gastrologicznego dużego szpitala patrzył na córkę z politowaniem i zapisał Milokardin, dla informacji po Candida jest Posocznica a potem Sepsa, gdzie mamy szukać pomocy w Polsce na wymyślaną przez pacjentów chorobę, moja córka była jedna noga w …. nie… nie chce sobie tego przypominać, tylko nasza zawziętość, szukanie,czytanie, wytrwałość daje jakieś efekty… ale na jak długo, jestem pełna wiary, dla informacji do choroby tej dochodzi faszerowanie nas przez koncerny farmaceutyczne antybiotykami, podobno istnieje lek na Candida, ale co stanie się wtedy z wszystkimi antybiotykami??? kto na tym ucierpi?? Na tą chwilę cierpią pacjenci, a wśród nich jest moja córka, od urodzenia w Polsce…..

    aga 19 sierpnia 2017 01:06 Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnień